
Piramida Cheopsa jest budowlą niezwykłą, nie tylko ze względu na swoją wielkość, ale również z powodu niezwykłej precyzji z jaką została wykonana. Jej boki skierowane są dokładnie w kierunku północy, południa, wschodu i zachodu - margines błędu wynosi zaledwie 0,15%. Uzyskanie takiej dokładności wymagałoby obecnie używania laserowego teodolitu, mapy odwzorowującej teren z dokładnością do 10 metrów oraz współpracy inżynierów, astronomów i mistrzów kamieniarstwa.
Podstawa piramidy jest niemal idealnym kwadratem o bokach przekraczających 230 metrów - różnica pomiędzy najdłuższym i najkrótszym wynosi zaledwie 25 cm. Kąty mają po 900, z dokładnością do jednego stopnia. To arcydzieło inżynierii wybudowane zostało bez wykorzystania wielokrążków i zaawansowanych narzędzi dostępnych we współczesnym budownictwie. Wiele osób interesuje: dlaczego budowniczym piramidy zależało na takiej precyzji ?

Kim byli dawni budowniczowie kręgu i jakie było jego przeznaczenie? Jakie rytuały były tu odprawiane? Pomimo szeroko zakrojonych badań rozpoczętych setki lat temu, odpowiedź na to pytanie pozostaje niejasna. Zgodnie z najnowszymi badaniami krąg mógł pełnić rolę czegoś w rodzaju obserwatorium.

Nazwa ,,teozofia" została wymyślona w III w. n. e. w Aleksandrii i Egipcie i była używana w kontekście greckich misteriów na określenie boskiej władzy, która, jak wierzono, leżała u podstaw wszystkich religii. Współcześnie termin ,,teozofia" odnosi się do specyficznego systemu myślowego, stanowiącego syntezę idei filozoficznych Chin i Indii, nauk gnostyków, neoplatoników oraz kabalistów, reprezentowanego przez założenie w 1875 r. w Nowym Jorku przez Helenę Bławatską Towarzystwo Teozoficzne.

Główna doktryna ruchu adwentystycznego głosi rychłe powtórne przyjście Chrystusa. Współczesny adwentyzm rozwinął się w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych na początku XIX w. z nauk wygłaszanych w kazaniach przez Williama Millera (1782-1849), który na podstawie drobiazgowych badań proroctw Daniela oraz Apokalipsy przepowiedział, iż drugie przyjście Chrystusa nastąpi 21 marca 1844 roku (później zaś 22 października 1844). Kiedy przepowiednia Millera się nie spełniła, wielu jego zwolenników doznało zawodu i opuściło go.

Wzrost zainteresowania ufo i rozwój mitologii otaczającej to zjawisko sprawiły, że wielu doszło do wniosku, że można by to nazwać narodzinami nowej religii. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że wiele osób wierzy, że w latających talerzach przebywają ,,nadludzkie istoty" spoza Ziemi, można uznać, że ich wizerunek stanowi współczesną metaforę Boga.
Od tysięcy lat tajemnicze światła pojawiające się na niebie były obiektem religijnej czci w różnych kulturach. Obecnie kiedy na Zachodzie obserwuje się stopniowe zanikanie tradycyjnych religii, wiele osób zaczyna przypisywać atrybuty boskości obiektom określanym jako ufo. Podobnie jak greccy bogowie starożytności - ,,zstępujący z nieba", tajemnicze świetliste obiekty są zdaniem niektórych zwiastunem powstania nowej masowej religii.

W wielu różnych tradycjach religijnych spotykamy koncepcje, według której jeden lub kilka aspektów człowieka posiada zdolność istnienia także po śmierci ciała. Na Zachodzie ów aspekt przyjął nazwę dusza. W zależności od danej epoki oraz kultury idea duszy przybierała różne formy.
W małych społecznościach plemiennych panuje często przekonanie, że człowiek posiada szereg dusz, z których przynajmniej jedna ma związek z siłami witalnymi w przyrodzie i z tego powodu ginie wraz z ciałem. Mimo, że specyficzna charakterystyka owych dusz zmienia się w zależności od danej grupy etnicznej oraz obszaru geograficznego, ogólnie rzecz biorąc duszę utożsamia się z zasadą witalną danej osoby, świadomością, duchem, cieniem lub ego. Często uważa się, że dusza, która trwa nadal o śmierci ciała, uwolni się od niego także podczas marzeń sennych oraz w stanach ekstazy.
W starożytnej Mezopotamii koncepcja świata podziemnego, zwanego Domem Prochu, odzwierciedlała pesymistyczną wizję śmierci jako ostatecznego kresu wszystkiego - nicość, w której nie mogła przetrwać ludzka świadomość. Wierzono, że dusza ludzka znika raz na zawsze bez nadziei powrotu, wiodąc całkowicie pozbawiony znaczenia żywot w zaświatach.
W starożytnym Egipcie wyróżniano cztery rodzaje dusz:
Ryty pogrzebowe i kult zmarłych nigdy nie odgrywały znaczącej roli w religii starożytnej Grecji. We wczesnej fazie rozwoju greckiej cywilizacji, w okresie, w którym powstawały poematy Homera, dusze danej osoby reprezentowały różnego rodzaju ludzkie cechy. Thymos uważano za siedzibę uczuć, nous była rozumem, a psyche (od którego to wyrazu pochodzą takie słowa jak psychologia czy psychiatria) była ośrodkiem świadomości. Wierzono, że po śmierci thymos i nous przestają istnieć, gdy tymczasem psyche błąkała się po świecie (jeśli zwłoki nie zostały pochowane) lub udaje się do świata podziemnego zwanego Hadesem.
W odróżnieniu od tych koncepcji pitagoryzm postulował, że dusza (psyche) wędrowała z wcielenia na wcielenie - nie tylko w formie ludzkiej, lecz także w formie jakiejkolwiek żywej istoty, nawet zwierzęcej - uczestnicząc w procesie metempsychozy (reikarnacja). W okresie hellenistycznym, epoce charakteryzującej się synkretyzmem religijnym, idee dotyczące życia pozagrobowego znalazły swój najpełniejszy wyraz w religiach misteryjnych, które łączyły w sobie elementy zaczerpnięte z kultów Izydy, Dionizosa i Sabazjosa, a także orfizmu i mitraizmu. Psyche, termin używany przez greckich filozofów na oznaczenie wiecznej duszy, został ostatecznie zastąpiony w hellenistycznym judaizmie i wczesnym chrześcijaństwie przez pneuma, wyraz oznaczający pierwotnie oddech, który zaczęto stosować na określenie eschatologicznej duszy.

Przekonanie, że los dobrych i złych ludzi po śmierci jest całkowicie odmienny, istnieje nie we wszystkich kulturach. Z kolei w tradycjach, w których tego rodzaju rozróżnienie występuje, mechanizm, za sprawą którego dobre dusze trafiają do krainy szczęśliwości, złe zaś do krainy cierpienia, funkcjonuje na różne sposoby. Czasami podział następuje automatycznie, jak na przykład w tradycjach południowej Azji, w których nagromadzono za życia karma decyduje, o tym, czy dusza zmarłego inkarnuje się po raz kolejny w sprzyjających, czy też niesprzyjających okolicznościach, Podobnie religijna koncepcja metempsychozym czyli wędrówki dusz, o której jest mowa zarówno w naukach pitagorejczyków, jak i w starożytnych pismach druidów oraz w literaturze irlandzkiej na bliskie związki z wiarą w nieśmiertelność, a także zakłada pośrednio istnienie sądu nad duszami, którego wyniki decydują o ich przyszłym losie.

Termin ,,apokalipsa" z greckiego apokalypsis, ,,objawienie" - odnosił się pierwotnie do gatunku literackiego obejmującego swoim zasięgiem tajemnicze objawienia udzielane bądź objaśniane przed nadnaturalne postacie jak anioły. Literatura apokaliptyczna podejmuje tematy eschatologicznem w tym także Sądu Ostatecznego żywych i umarłych. Ponieważ w pismach apokaliptycznych często jest mowa o kosmicznym katataliźmie, termin ,,apokalipsa" zaczęto z czasem używać także w znaczeniu totalnej katastrofy.

W religijności Cyganów zaznacza się niezwykła łatwość adaptacji - zmieniając kraj pobytu, zmieniali religię. Strategia przechodzenia na religię panującą w danym kraju pozwalała uniknąć im miana heretyków, chroniła przed prześladowaniem. Religijna przeszłość dawnych Romów jest do dziś wielką niewiadomą. Przez wieki ze względu na stosowane przez nich strategie przystosowawcze przypisywano im areligijność. Dopiero na przełomie XIX i XX wieku badacze kultury cygańskiej odkryli, że istnieję w niej sfera sacrum. Dostrzegli w praktykach religijnych Cyganów ślady animizmu, polidemonizmu i szamanizmu. Zauważyli, że całość jest przesycona praktykami magiczno - religijnymi.

Wampiryzm jest odmianą pasożytnictwa, polegającą na odżywaniu się krwią wysysaną z cudzego organizmu. Swoją nazwę wampiryzm bierze od mitu istnienia wampira, który może być wspomnieniem po jakiś dawnych cywilizacjach, które już wyginęły lub po okresach kanibalizmu w historii ludzkości.

Barbarzyński zwyczaj składania ludzi w ofierze występował w wielu kulturach całego świata. Obrzęd ten praktykowany na wiele sposobów, jednak cel przynajmniej oficjalnie, niemal zawsze był ten sam - chodziło o zyskanie przychylności bogów.

Termin projekcja astralna, zwana także projekcją ciała eterycznego i podróżą poza ciałem, odnosi się do zdolności przemieszczania się poza ciałem fizycznym. Uważa się, że ciało astralne jest dokładną kopią ciała fizycznego, posiadająca jednak znacznie subtelniejszą naturę. Jest to ciało, jakie ciało otrzymuje po śmierci. Ciało astralne może uwalniać się z okowów ciała fizycznego na życzenie lub jedynie w wyjątkowych okolicznościach. Czasami spontanicznie opuszcza ciało fizyczne podczas snu, transu, stanu śpiączki, jeśli dana osoba znajduje się po działaniem narkozy lub narkotyków, lub w następstwie wypadku. Ciało astralne składa się z subtelnych elementów o naturze eterycznej, odpowiadających wyróżnianym przez yogę najważniejszym ośrodkom ciała fizycznego, które mają więcej wspólnego z siłą życiową niż materią. Ciało astralne jest narzędziem świadomości oraz instrumentem namiętności, pożądań i uczuć, które przekazywane są ciału fizycznemu za pośrednictwem tego niewidzialnego, nieuchwytnego medium. Kiedy ciało astralne oddziela się od gęstszego ciała fizycznego, zabiera ze sobą zdolność do odczuwania i odbierania wrażeń.
W XV w. Święta Inkwizycja skupiła się na tępieniu czarów i czarownic. Przez następne trzy stulecia Europa była świadkiem obłąkańczej fali prześladowań kobiet i mężczyzn podejrzanych o konszachty z diabłem. Kościelni funcjonariusze podawali torturom niezliczone rzesze oskarżonych o czary, próbując wymusić na nich przyznanie się do latania na miotłach, współżycia seksualnego z szatanem, przyjmowania postaci różnych zwierząt, stawania się niewidzialnym i wiele innych grzesznych uczynków. Zdecydowana większość oskarżonych poniosła śmierć na stosie. Ich liczba szacuje się od 100 tysięcy do 2 milionów.
Zabijanie czarownic po raz pierwszy zalecił w XIII w. papież Grzegorz IX. Odstąd sporadycznie odbywały się sądy o czary, jednak dopiero w XV w. prześladowania na tym tle przyjęły masowy charakter. W roku 1484 papież Innocenty VIII wydał bullę, w której potwierdził rzeczywiste istnienie czarownic. Od tamtej pory wszelkie co do tego wątpliwości uznawano za herezję. Ruszyła fala procesów o czary. W ciągu roku od wydania bulli wyróżniający się gorliwością inkwizytor Cumanus skazał na stos 41 kobiet.
W rok później dwóch dominikańskich inkwizytorów, Jakub Sprenger i HeinrichKramer ogłosiło drukiem swoje dzieło: ,,Maleus Maleficarum" (Młot na czarownice). W dziele tym zamieścili długą listę magicznych praktyk uprawianych przez czarownicę i ich diabelskich kochanków, wszelkie zjawy, widma, demony, subbkuby i inkuby. Autorzy objaśnili także, w jaki sposób zaprzedane kobiety niszczyły zasiewy, pożerały dzieci, wywoływały choroby i rzucały uroki. Książka pełna jest opisów rozpasania seksualnego czarownic i przedstawia kobiety jako istoty zdradzieckie i godne najwyższej pogardy.
Polowania na czarownice prowadzone były na szeroką skalę we Francji, w Niemczech, na Węgrzech, w Hiszpanii, we Włoszech, Szwajcari, Szwecji, Polsce i niemal we wszystkich innych zakątkach Europy. Ofiarami były w większości stare kobiety, których dziwactwa budziły podejrzliwość sąsiadów. Dużą grupę stanowiły również kobiety młode i piękne. Za czary skazywano także mężczyzn. W wielu przypadkach były to po prostu osoby wskazane przez ofiary tortur, którym kazano wymienić znajome czarownice lub czarowników. Tortur nie stosowano w Anglii, dzięki temu w tym kraju zginęło mniej osób oskarżonych o czary.
Podczas procesów stosowano rutynową procedurę pozbawienia wolności i wymuszania zeznań wzbogaconą o jeden specyficzny element: ofiary były rozebrane do naga, golone od stóp do głów i ,,nakłuwane". Autorzy Młota na czarownice pouczali bowiem, że każda czarownica nosi na ciele ,,diabelskie znamię" w formie stwardnienia na skórze, które można wykryć dźgając podejrzaną ostrym przedmiotem. Inkwizytorzy poszukiwali także tzw. ,,cycków czarownicy", nadliczbowych, ukrytych sutków.
Jeśli poszukiwania znamion na ciele nie przyniosło spodziewanych skutków, zarządzano tortury. Ofiarom najpierw wyrywano paznokcie. Ich piersi były rozszarpywane rozżarzonymi do czerwoności cęgami. Stosując tortury mężczyźni szczególnie wiele uwagi poświęcali narządom seksualnym kobiet. Ich ciała były rozciągane i łamane na kołach lub specjalnych wieszkach.
Obsesja na tle czarów utrzymywała się do XVIII wieku. W 1722 r. w Szkocji spalono na stosie pewną staruszkę za to, że zamieniła swoją córkę w kucyka, dosiadła ją i pojechała wierzchem wprost na sabat. W 1749 r. w Wurzburgu na rynku miejskim spalono żywcem zakonnicę, gdy jej koleżanki zeznały, że pod postacią świni wspięłą się na klasztorny mur. Ostatnia egzekucja za czary miała miejsce w Szwajcarii w 1782 r.
Dusza zwykłego człowieka, by się dostać w zaświaty, musiała pokonać więcej przeszkód niż dusza spokrewnionego z bogami władcy. Egipcjanie wierzyli w pośmiertny sąd. Ludzie, którzy źle na nim wypadali ulegali unicestwieniu. Jednak na wynik sądu można było wpłynąć, recytując na przykład tzw. negatywną spowiedź - formułę przysięgi zaprzeczającej popełnienie grzechu. Pomocą miały służyć zapisy w Księdze umarłych. Wygłaszane w stosownych okolicznościach, umożliwiały zmarłemu przezwyciężenie trudności napotkanych w zaświatach.
Teksty w Księdze umarłych w zestawach różnej objętości, spisane na kartach papirusu i umieszczone w szkatułkach, składano w grobach, sarkofagach lub wsuwano między zwoje spowijające mumię. W Księdze umarłych opisano pośmiertne wędrówki duszy, sąd Ozyrysa, życie na polach jaru (czyli w krainie szczęścia). Księga zawierała też formuły służące do ożywienia uszebti - figurek towarzyszących zmarłemu, których zadaniem było wykonanie za niego pracy w krainie umarłych. Dzięki tekstom z Księgi umarłych dusza uzyskiwała ofiary w postaci jedzenia i napojów, miała możliwość oddychania świeżym powietrzem i powrotu do świata żyjących. Wypowiadając odpowiednie teksty, zyskiwała prawo dołączenia wieczorem do solarnej barki Re i odbycia z nim 12 godzinnej podróży (bała się ciemności). Formuły z księgi chroniły duszę przed krokodylami i wszelkimi potworami zamieszkującymi zaświaty.

Czarownica osoba uznawana za sprzymierzeńca diabła lub innych demonów, posiadająca rzekomo część ich władzy i znająca tajemnice, za pomocą których mogła szkodzić lub pomagać. W tym rozumieniu występowała głównie w kręgach kultury chrześcijańskiej. Czarownica była podejrzewana o stosunki z diabłem. Czarownice według poglądu bywały kobiety starsze, zdolne do rzucania uroków, miały chrapliwy głos, różnorodne znamiona na ciele, żyły głównie samotnie i prowadziły odmienny tryb życia.
Była to piękna zamieszkana przez żeglarzy kraina, z zaawansowaną technologią, monumentalną architekturą oraz wspaniałą stolicą. Opis mitycznej Atlantydy został przekazany przez Platona w 400 roku przed naszą erą. Według Platona Atlantyda została zniszczona przez kataklizm w 9600 roku przed naszą erą. Historycy datują zaś narodziny współczesnej cywilizacji na co najmniej 1000 lat później.
Porównując współczesną wiedzę ze starożytnymi manuskryptami naukowcy wysuneli teorię, że cywilizacja Atlantydów została pogrzebana przez lodowce Antarktydy.Motyw potopu, który zalewa i zmazuje z powierzchni ziemi całe krainy, obecny jest w przekazach takich ludów, jak Sumerowie i amerykańscy Indianie. Wspomina o nich również Biblia. Inna teoria głosi, że zniknięcie Atlandtydy, związane jest ze zjawiskiem zwanym przez naukowców dryfującymi kontynentami, albo płytami tektonicznymi. Skorupa ziemska może przesunąć się nagle i bez ostrzeżenia, tak szybko, że całe kontynenty mogą znikać bez śladu.
Jeśli rzeczywiście 10 000 lat temu istniała już rozwinięta cywilizacja, to jest możliwe, że potrafiła ona przewidzieć nadchodzącą katastrofę i się ewakuować. Jeśli przyjmiemy, że część Atlantydów przeżyła katastrofę, to niewykluczone, że udało im się zabrać ze sobą fragmenty swojego świata. Być może to właśnie jakaś część przedmiotów wpadła w ręce Piri Reisa, tureckiego admirała w 1513 r. Być może korzystając z tych planów morskich sporządził on swoją własną mapę. Zastanawiające jest w jaki sposób na mapie z 1513 roku mogło się znaleźć wschodnie wybrzeże Ameryki Południowej, nie mówiąc już o Antarktydzie, którą odkryto dopiero w 1820 roku. Na mapie Oranteusza Fineusza (w 1531 r. odnaleziono jej kopie) możemy zauważyć całą Antarktydę, z wyraźnie zaznaczonymi szczegółami, takimi jak: góry, równiny i rzeki. Wszystkie szczegóły zgadzają się ze współczesnymi planami, jak i z tym co pisał o Atlantydzie Platon. Gdyby przesunąć Antarktyde 3200 km na północ od kręgu polarnego to byłaby ona w strefie klimatycznej, gdzie możliwe jest wyżywienie i rozwój cywilizacji.

Mapa Oranteusza Fineusza z 1531 roku była kopią wcześniejszych planów. Przedstawiała ona Antarktydę z zaznaczonymi górami i rzekami, co sugeruję, że kontynent był odwiedzany lub zamieszkany przez ludzi zanim, został skuty lodem.
,,Księga umarłych" ze starożytnego Egiptu zawierała spowiedź zmarłego przed swymi sędziami na tamtym świecie. Spowiedź świadczy o szacunku, jaki Egipcjanie otaczali zwierzęta. Można w niej przeczytać między innymi: ,,Nie maltretowałem zwierząt. Nie polowałem na małe, ukrywające się w zaroślach zwierzątka. Nie zastawiałem sideł na ptaki bogów".
Ghandi twierdził, że podarunkiem hinduizmu dla świata jest szacunek do zwierząt. Religie hinduskie od zawsze chroniły zwierzęta przed okrucieństwami. Istniała specjalna kasta vaisuasów, której obowiązkiem było się nimi zajmować. Niepisane prawo karmy dotyczy, wszystkich, zarówno ludzi, bogów, jak i zwierzęta. W Bghagavad Gita mowa jest o bohaterze, który akceptuje wejście do raju jedynie pod warunkiem, że wejdzie tam z nim jego pies.
Budda prosi o ,,daya" współczucie, również dla zwierząt. Tak jak Zarathustra zabrania poświęcania ich w ofierze: ,,Zamiast ofiarowywać zwierzęta, pozwólcie im być wolnymi. Pozwólcie im szukać trawy, wody i pieszczoty wiatru. Zwierzęta, które zabijacie, dały wam już swą ofiarę w postaci mleka i wełny. Zawierzyły waszym rękom, które teraz je zabijają".
Pewnego dnia Budda spostrzegł baranka, który zraniony nie mógł nadążyć za stadem. Wziął go na ręce mówiąc :,,Biedna matko o wełniastej sierści, gdziekolwiek pójdziesz, poniosę twoje małe. Lepiej nie pozwolić cierpieć zwierzęciu, niż siedzieć kontemplując zło świata i modląc się w towarzystwie kapłanów".
W czasach cesarza Acoka, żyjącego od 264 do 227 r.p.n.e, buddyści w Indiach zaczęli otwierać pierwsze szpitale przeznaczone dla chorych lub zranionych zwierząt. W Grecji Orfeusz, prorok z Tracji, jak wszyscy wielcy duchem otoczony był kochającymi go zwierzętami. Myśl tego wegetarianina, pozostawała w sercach, jego zwolenników przez tysiąc lat Pitagorasa i Plutarcha.
Plutarch, grecki historyk wykładający w Rzymie, powtarzał słowa Orfeusza dotyczące zwierząt: ,,Tak jak wy, mają dusze...dlatego powstrzymajcie się od spożywania pokarmów na bazie mięsa". ,,Barbarzyństwem jest sprzedawać stare konie, kiedy nie są już użyteczne. Oznacza to, że nie jest się wdzięcznym za oddane usługi. Prawdziwie dobry człowiek winien zatrzymać stare konie i psy, nawet jeśli nie są już użyteczne".
Stary Testament był przyczyną obojętności wobec zwierząt, choć w pewien sposób je doceniał. Księga Rodzaju mówi o ,,przewodnictwie", a nie o ,,dominacji" człowieka nad zwierzętami. Tacy prorocy jak Amos, Ozeasz, Izajasz i Jeremiasz, będą występowali przeciwko składaniu ofiar ze zwierząt, jednak nie odniesie to skutku. Izajasz będzie nawoływał, że jedyną ważną ofiarą jest oczyszczenie duszy. Dopiero Nowy Testament i przyjście Syna Bożego, uwolni świat zwierząt od rytualnych ofiar.
Ewangelie apokryficzne zwracały się głównie do ludu, mając na celu rozpowszechnienie nowych słów Ewangelii, służyły jej podbudowaniu, a także rozrywce, przybierając podobny charakter do greckich przypowieści. Kot, który nie pojawia się w Biblii - występuje w apokryficznej ,,Ewangelii Dwunastu Apostołów": ,,Pewna koteczka poskarżyła się do Jezusa, że nikt nie dał jej jeść. Zabrał ją więc ze sobą, nakarmił, napoił i była mu bardzo wdzięczna. Powierzył ją jednej ze swych uczennic o imieniu Laurencja, która wzięła ją pod opiekę. Niektórzy zaczęli mówić : Oto człowiek, który dba o wszystkie stworzenia".
Im więcej uczymy się poznawać zwierzęta, tym bardziej przekonujemy się, że jedna po drugiej padają bariery, o których myślano, że oddzielają nas od ich świata. Niezwykłe rezultaty osiągnięto w dialogach z małpami. Kiedy treserka goryla Koko przekazała mu gestami z języka głuchoniemych bolesną wiadomość, że jego towarzysz zabaw, kociątko Ali nie żyje, Koko przez cały dzień pozostawała w tej samej pozycji, trzymając się obydwoma rękoma za głowę i odmawiając pożywienia.
Prawdziwy humanitaryzm to nie tylko stosunek człowiek - Bóg, ale również stosunek człowiek - wszystko stworzone - Bóg.
Miłośnikom jedzenia wegańskiego polecam blog: http://www.wegeblog.pl/
Ludziom współczesnym trudno zrozumieć, że w niektórych dawnych kulturach zdominowanych przez religię i stan kapłański ludzie oddawali swoje dzieci na uduszenie, ścięcie, spalenie, obdarcie ze skóry, zmiażdżenie lub śmierć zadaną w jakiś inny sposób po to tylko, żeby zadowolić któregoś z bogów.
Składanie ofiar z ludzi praktykowano w różnych epokach i w różnych częściach świata. Ludzi poświęcano bogom w czasach najdawniejszych, o których opowiada Pismo Święte, ale także stosunkowo niedawno, w kulturach Inków, Majów i Azteków.
Na Borneo budowniczowie domów na palach przebijali pierwszym palem ciało dziewicy, by w ten sposób przebłagać boginię ziemi. W wyniku wzajemnych wpływów kultury Majów i ościennych plemion, ofiary z ludzi składano w celu obłaskawienia bóstwa przyrody, czczonego w kształcie pierzastego węża. W specjalnie poświęconych studniach topiono dziewice, inne ofiary pozbawiano głów, zabijano z łuków lub wyrywano im serca.
Kapłani Inków odczytując magiczne znaki wyznaczali ofiary dla licznych bóstw. Podczas ważniejszych ceremonii składano na stosach do 200 dzieci. Młode dziewczęta, które musiały być dziewicami - wysyłano do Cuzco, by tam pełniły rolę ,,wybranych" kobiet - pełniących funkcję kapłańskie. Kobiety te często odrywano od ich obowiązków i duszono.
Najbardziej mordercza była religia Azteków, która kosztowała życie około 20 tysięcy ludzi rocznie. Azteccy kapłani głosili, że bóg - słońce zgaśnie bez codziennej ofiary z serc i krwi. Ciało z ramion ofiar zjadano w celach rytualnych, a ich czaszki umieszczano na specjalnych wieszakach.
Na Dalekim Wschodzie w XIX wieku brytyjskie władze kolonialne zakazały parę różnych form zabójstw rytualnych:
W XIX wieku pewien król ludu Aszanti, chcąc zabezpieczyć swój pałac przed niebezpieczeństwami, poświęcił 200 dziewcząt, mieszając ich krew z zaprawą murarską.
W samej Europie istnieje kolkaset ruin usytuowanych zgodnie z pewnymi stałymi astronomicznymi. Najsłynniejszą taką budowlą jest Stonehenge w północnej części Wielkiej Brytanii. We francuskiej Bretanii leżą fragmenty ogromnego słupa, który niegdyś był prawdopodobnie najwyższym pionowym monolitem. Ten olbrzymi słup, znany jako Er Grah (,,Zaklęty kamień") ważył 350 ton i mierzył 21 metrów. Wielu badaczy sądzi, że był to punkt obserwacyjny widoczny w promieniu wielu kilometrów.
W Egipcie znajduje się wiele świątyń zbudowanych na planie wyznaczonym przez ciała niebieskie. W starożytnym mieście Karnak (obecnie w pobliżu Luksoru) stoi świątynia Amona, której oś pokrywa się z tym punktem horyzontu, gdzie w dniu przesilenia letniego wschodzi słońce. Większość zachowanych budowli pochodzi z okresu Nowego Państwa (1785 - 1085 p.n.e), jednak przez wieki świątynię wielokrotnie burzono i odbudowywano - zawsze z uwzględnieniem owej osi.
Przez lata naukowcy spierali się skąd u starożytnych taka fascynacja ciałami niebieskimi. Największą popularnością cieszyła się teoria, która mówi, że znajomość astronomii służyła głównie celom rolniczym, pozwalając ustalić porę zasiewu i zbiorów. Ostatnio okazało się jednak, że wiele ruin budowli wzniesionych zgodnie z układem gwiazd pochodzi z czasów, kiedy nie znano jeszcze uprawy roli.
Plan zabudowy świętego miasta Vijayanagara w pobliżu Hyderabad w Indiach w całości podporządkowano kierunkowi wyznaczonemu przez Gwiazdę Polarną. Z kolei meksykańskie miasto Teotihucan, zbudowane przed 2 tys. lat zaplanowano według osi zaznaczonej przez azymut 15 50, wskazujący miejsce na horyzoncie, w którym po raz pierwszy w roku pojawiają się Plejady - gromada siedmiu gwiazd gwiazdozbioru Byka. Z nieznanych przyczyn gwiazdy te odgrywały wielką rolę w kosmologii dawnych mieszkańców Ameryki Środkowej i Południowej. Bez wątpienia takie ułożenie nie miało znaczenia rolniczego, musiało więc służyć innym, nieznanym celom.
Większość ludów starożytnych żyła w świecie magii, w którym obrzędy i praktyki religijne były ważniejsze od codziennego doświadczenia. Na przykład astronomia rdzennych mieszkańców Ameryki skupiała się na słońcu. Pozwalała ona wprawdzie precyzyjnie określić pory zasiewu i zbiorów, jednak jej podstawowym zadaniem było wyznaczenie dat obrzędowych. Inne budowle, takie jak np. piramida El Castillo w mieście Majów Chichen Itza, czy megality w Calanish na szkockiej wyspie Lewis, prawdopodobnie służyły kapłanom, którzy umacniali w ludziach wiarę w głoszoną przez siebie religię i kosmologię, urządzając widowiskowe pokazy zjawisk astronomicznych.
Cywilizacja Sumerów, która wyłoniła się około 6 tys. lat temu, wyposażona była w setki formuł i tablic astronomicznych, pozwalających przewidywać zaćmienia słońca, fazy księżyca i ruchy innych ciał niebieskich. Sumerowie pozostawili nam w spadku ideę astronomii sferycznej, a wraz z nią pojęcia biegunu i horyzontu oraz podział koła na 360 stopni i wyznaczanie dat zrównania dnia z nocą.
Niezależnie od tego, czy wiedza starożytnych o ciałach niebieskich wynikała z potrzeb religijnych, czy została im przekazana przez istoty z innego świata, anioły itp., jedno wiemy na pewno - nasi przodkowie nie byli zacofani i dysponowali technologiami, które pod pewnymi względami były doskonalsze od naszych.

Zmartwychwstanie jest terminem religijnym odnoszącym się do wskrzeszenia czy też ożywienia ciał umarłych. W religiach politeistycznych udział w zmartwychwstaniu maja tylko niektórzy bogowiem, a ono samo ma związek z płodnością oraz sezonowym cyklem śmierci i ponownych narodzin w przyrodzie. W religii kananejskiej bóg płodności Alijan-Baal zostaje zamordowany przez wrogiego mu Mota (,,śmierć"), powraca jednak do życia dzięki interwencji swojej siostry Anat. Podobnie w starożytnym Egipcie bóg Ozyrys, którego zabił, a następnie poćwiartował jego brat Set, zostaje wskrzeszony przez swoją żonę, boginię Izydę. W religiach monoteistycznych zmartwychwstanie często dotyczy także istot ludzkich. Po raz pierwszy ta idea pojawiła się w zaratustryzmie, później zaś została rozwinięta w trzech głównych religiach monoteistycznych.
Koncepcja zmartwychwstania, jaka zrodziła się w zaratustryzmie, reprezentuje jedną z najwcześniejszych prób zmierzenia się człowieka z kwestią nieśmiertelności. Jest ona częścią optymistycznej wizji końca świata, kiedy to moce światłości pokonują moce ciemności, grzesznicy zostają oczyszczeni, a cała ludzkość radować się będzie odnowionym światem.