Spis treści

Największy skandal adrenochromowy w historii
Według przecieków z rosyjskiego wywiadu, w syryjskim porcie Tartus doszło do przejęcia największego w historii ładunku adrenochromu. Statek pod izraelską banderą miał zmierzać do USA, a w dokumentach przewozowych widniała niewinna etykieta "pomoc humanitarna". Jednak zawartość przesyłki ujawnia coś, co może wstrząsnąć fundamentami globalnych elit.
Szok w Tartus
Rosyjskie siły specjalne w porcie Tartus w Syrii miały dokonać przejęcia transportu, którego skala przekracza wyobrażenie przeciętnego człowieka. Źródła powiązane z Kremlem twierdzą, że chodzi o największą udokumentowaną partię adrenochromu, jaką kiedykolwiek przechwycono. Ładunek był zabezpieczony w kriogenicznych pojemnikach wojskowej klasy, a jego pochodzenie według śledczych prowadziło do tzw. czarnych szpitali funkcjonujących w strefach wojny.
Oficjalnie statek transportował materiały medyczne w ramach "pomocy humanitarnej". W rzeczywistości, jak twierdzą informatorzy, wewnątrz znajdowały się fiolki oznaczone kodami powiązanymi z placówkami działającymi na obrzeżach konfliktów w Ukrainie, Syrii i Strefie Gazy. Wstępne szacunki mówią o ponad 10 tysiącach dzieci, z których krwią związana była ta partia.
Putin kontra czarny rynek organów i krwi
Władimir Putin od lat oskarża Izrael o bycie jednym z głównych graczy na globalnym rynku handlu organami. Twierdził, że w cieniu konfliktów, biedy i chaosu działa sieć wyspecjalizowanych grup, które przechwytują najbardziej bezbronnych – osierocone dzieci, uchodźców, ofiary wojen.
Przez lata Zachód zbywał te ostrzeżenia jako "rosyjską propagandę". Ale ta operacja w Tartus ma inny ciężar. Tym razem są dowody, a liczby są tak ogromne, że trudno je przemilczeć. Źródła donoszą, że po zapoznaniu się z raportem Putin miał uronić łzy – nie z powodu polityki, ale skali bestialstwa. W jego otoczeniu mówi się, że to "największa udokumentowana zbrodnia tego rodzaju we współczesnej historii".
Globalna sieć
Narracja, która wyłania się z kolejnych przecieków, jest jak scenariusz filmu grozy, ale tym razem bez fikcji. Od lat w kręgach niezależnych dziennikarzy, byłych agentów i sygnalistów mówi się o powiązaniach pomiędzy elitami Zachodu, tajnymi operacjami wojskowymi, a przemysłem rozrywkowym w USA.
Były oficer CIA Robert David Steele twierdził wprost: „Tysiące dzieci jest porywanych, nadużywanych, zabijanych i składanych w ofierze szatanowi dla władzy. Ofiary mówią, tak mówią świadectwa, i mówią o tym dowody.” Według niego pedofilia była narzędziem Deep State – „najpierw jako pułapka na kluczowe osoby, a potem jako narzędzie kontroli”, powiązana z torturami, produkcją adrenochromu i satanistycznymi rytuałami.
Steele opisywał dzieci jako „uprawę na użytek handlu… nigdy nie zarejestrowane przy narodzinach, sprzedawane bez najmniejszego żalu”. Podkreślał też, że „adrenochrom dziecięcy używany jako narkotyk – to nie jest historia, to realny, przerażający, globalny barbarzyński proceder.”
Niedługo po tym, jak zaczął publicznie nazywać rzeczy po imieniu, złożył zeznania w sądzie. Wkrótce potem został znaleziony martwy – w okolicznościach, które wielu uważa za co najmniej podejrzane.
To, co wcześniej uchodziło za „teorie spiskowe”, dziś zaczyna być poparte kolejnymi tropami. Wskazuje się m.in. na masowe groby dzieci w rejonach, gdzie działały zbrojne grupy powiązane z handlem krwią. Ślady są nie tylko medyczne, ale i rytualne – z charakterystycznymi nacięciami i znakami, które ofiary łączą z praktykami satanistycznymi.
Powtarzający się schemat
Przypadek Jeffreya Epsteina i jego posiadłości Zorro Ranch w Nowym Meksyku jest w tej układance elementem wyjątkowo mrocznym. Świadkowie mówili o obsesji Epsteina na punkcie eugeniki i planach "zasiania ludzkości" swoim DNA. To, co przedstawiano jako dziwaczny kaprys miliardera, w świetle obecnych doniesień wygląda jak fragment większej sieci – odizolowane ośrodki, brak zewnętrznej kontroli, dostęp do nieletnich, ochrona ze strony wpływowych osób.
W każdej z tych historii schemat jest podobny – odosobnione lokalizacje, wykorzystywanie dzieci, milczący współpracownicy i immunitet zapewniany przez struktury władzy.
Nie można jednak zapominać, że Putin nie jest żadnym zbawcą – sam ma krew dzieci na rękach, a rosyjska inwazja na Ukrainę przyniosła tysiące ofiar wśród najmłodszych. Wojna, niezależnie od strony, jest doskonałą przykrywką do jeszcze większych okrucieństw – chaos, zniszczenie i brak kontroli sprawiają, że zbrodniarze mają wolną rękę. Najbardziej lukratywny biznes na świecie od lat kręci się wokół handlu ludźmi, a obok niego kwitnie czarny rynek sprzedaży organów, napędzany zarówno przez mafie, jak i struktury działające pod parasolem państw.
Autor: Siódemka
Źródła:
1/ https://thepeoplesvoice.tv/russia-intercepts-adrenochrome-shipment-from-israel-containing-blood-of-10000-children/
Jeśli chcesz, to możesz wesprzeć nasze działania: https://buycoffee.to/archiwum-tajemnic



Dodaj komentarz