- Szczegóły
- Kategoria: WIERZENIA I OBRZĘDY
Założycielem i pierwszym przywódcą nowego wyznania, znanego potocznie jako badacze Pisma Świętego, był Charles Taze Russell. W roku 1870 r. mając zaledwie 18 lat założył grupę biblijną. W roku 1879 r. Russel założył czasopismo ,,Zwiastun poranka", które następnie przekształcił w ,,Strażnicę zwiastującą królestwo Jehowy".
Władza kierownicza Świadków Jehowy znajduję się w Brooklynie, gdzie podejmuję się decyzję dotyczące interpretacji Biblii. W organizacji nie zezwala się na różnice zdań. Za kwestionowanie nauczania można zostać wykluczonym ze zboru. Wykluczony doświadcza całkowitej izolacji ze strony wszystkich członków zboru. Świadkowie mają zakaz czytania literatury zawierającej odmienne poglądy religijne.
Świadkowie nie mają kościołów, ale tak zwane sale Królestwa, w których gromadzą się nawet kilka razy w tygodniu. Obchodzą tylko jedno święto - Wieczerze Pańską. Żadnych innych świąt państwowych, czy nawet własnych urodzin nie celebrują.
Doktryna religijna Świadków była często zmieniana. Najczęściej dotyczyło to nauki o czasie powtórnego przyjścia Jezusa. Pierwotnie miał być to rok 1874 r. Przez 50 lat nauka ta była podtrzymywana przez Strażnicę jako absolutna prawda, która ostatecznie została odrzucona. Koleje lata wyznaczano na rok 1920, 1914 a ostatnim rokiem, w którym miał nastąpić koniec złego świata został wskazany rok 1975 r.
Świadkowie Jehowy kwestionują jedną z podstawowych nauk biblijnych o jednym Bogu w trzech osobach. Nie uważają Chrystusa za Boga. Znani są z tego, że odmawiają transfuzji krwi. Uzasadniają to biblijnym zakazem jej spożywania. Świadkowie nie angażują się w działalność polityczną, czy ekumenizm. Z uznaniem można odnotować ich podporządkowanie prawu świeckiemu.
Świadkowie Jehowy twierdzą, że nie mają płatnej służby duchowej. Mają jednak misjonarzy i inne osoby, które podróżują i odwiedzają 22 zgromadzenia tworząc z nich dystrykt albo obwód. Za to ci ,,kaznodzieje" otrzymują zapłatę.
Na ziemiach polskich świadkowie Jehowy są obecni od 1895 roku.
Parę lat temu ukazał się film fabularny ukazujący Świadków w bardzo według nich niekorzystnym świetle. Polecam go dla przybliżenia ich działalności.
- Szczegóły
- Kategoria: ŻYCIE CODZIENNE W CZASACH JEZUSA
,,Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie" (Łk 23,33)
Biczowanie rzymskie było niezwykle brutalne. Na bicze ze skórzanych rzemieni nadziewano kawałki kości oraz kulki ołowiane, które bombardowały plecy, pośladki i uda raniąc je tak ,że widać było nie tylko porozcinane mięśnie ale również kości kręgosłupa. Żołnierze rzymscy zaprzestawali biczować kiedy biczowany był bliski śmierci.
Na jego ramiona po biczowaniu zarzucano Patibulum- poprzeczną belkę, którą później mocowano do pala wbitego w ziemię.Jezus często ukazywany jest jako niosący cały krzyż co jest niemożliwe gdyż sama belka ważyła 50kg.
Ręce przybijano około 2-3 cm powyżej przegubu, aby mogły częściowo podtrzymywać ciężar ciała. Rzymianie przybijali ręce i nogi gwoździami. Używali do tego czworokątnych ćwieków o długości 12-18 cm. Stopy przybijano jednym gwoździem przez kość piętową dochodziło do uszkodzenia nerwów długich co powodowało nieustający ból. W rezultacie nogi skazańca były podkurczone i zgięte w kolanach.
Największą torturą było oddychanie. Ciało ciążąc w dół utrzymywało mięśnie międzyżebrowe w pozycji wdechu utrudniało wydech.Oddech stawał się nierówny i płytki co doprowadzało do arytmii serca.
Muchy i ptaki żerowały na otwartych ranach ofiary, nie oszczędzając jej oczu, nosa,uszu. śmierć była pożądana przez skazanego
Śmierć przez ukrzyżowanie była tak okrutna, że później wprowadzono powieszenie za szyję, jako bardziej humanitarną formę egzekucji. Jedno z żydowskich źródeł odnotowuję, że osoba ukrzyżowana mogła być ,,wykupywana" przez zamożnych przechodniów łapówkami dla straży rzymskich, nawet w chwili bardzo bliskiej śmierci. Z tego wynika, że po ukrzyżowaniu człowiek mógł żyć jeszcze bardzo długo. Czasami stosowano leki, jak działające nasennie mirrę, by uśmierzyć ból.
Miejsce ukrzyżowania Jezusa było nazywane ,,miejscem czaszki", być może z powodu kształtu skały od strony miejsca egzekucji.
- Szczegóły
- Kategoria: SEN
Termin ,,sen świadomy" po raz pierwszy użył holenderski pisarz Frederick Van Eeden w publikacji, która ukazała się w 1913 roku. Naukowiec określił w ten sposób stan, w którym śpiący podczas marzeń sennych zachowuję całkowitą świadomość. Podróże w świecie marzeń sennych przez naukowców są określane mianem oneironautyki. Ten rodzaj sennych ma inną naturę od snów zwykłych. Podczas normalnego cyklu nocnego marzenia senne występują okresowo w różnych odstępach, przy czym ich długość stopniowo wzrasta. Obserwator może rozpoznać moment pojawienia się marzeń sennych- sygnalizowany szybkimi, urywanymi ruchami gałek ocznych pod powiekami. Fazę snu o tych cechach nazwano : REM.
Jawny sen dostarcza wiele niezwykłych doznań, od przygód erotycznych aż do wizji wyższych istot duchowych. Jednym z wielu oczekiwań wobec świadomego śnienia jest to, że rzuca ono nieco światła na zagadkę eksterioryzacji. Istnieją badacze, którzy głoszą, że wyjście ciała astralnego poza obręb ciała fizycznego i świadome śnienie jest w istocie tym samym zjawiskiem.
- Szczegóły
- Kategoria: ŻYCIE CODZIENNE W CZASACH JEZUSA
W starożytnym świecie leczenie chorych było często zadaniem przywódców religijnych. Świadczy o tym też choćby postawa faryzeuszy. Zdając sobie bowiem sprawę z tego, że uzdrowienie może nastąpić dzięki czyjejś interwencji, mówili oni o uzdrowieniu niewidomego przez Jezusa, umieszczając je w sferze ,,znaków".
Za przyczynę chorób często uważano demony. Ich wypędzanie było więc bardzo rozpowszechnioną formą leczenia. W Nowym Testamencie w wielu przypadkach opętania przez demony dręczyciele występują w liczbie mnogiej jak np. ,,legion".
,,Wysoka gorączka" wspomniana w historii o teściowej Piotra była szczególną chorobą, którą można by porównać z chroniczną malarią. Jezus uzdrowił teściową Piotra, dotykając jej ręki. W ten sam sposób uzdrowił On córkę Jaira, jak również trędowatego. Wśród esseńczyków, o których Flawiusz mówi, że studiowali przede wszystkim to, co dotyczy dobra duszy i ciała, również było znane leczenie dotykiem. Apostołowie w procesie leczenia używali olejku do namaszczania. Lekarze mieli asystentów, których zadaniem było nacieranie pacjenta specjalnym olejkiem, wskazanym w danej chorobie.
- Szczegóły
- Kategoria: ŻYCIE CODZIENNE W CZASACH JEZUSA
Zgodnie z Biblią po kontakcie z określonymi potrawami, naczyniami, chorobami, wydzielinami ciała lub z pogańskim nabożeństwem ludzie znajdowali się w stanie rytualnej nieczystości. Nie mogli wówczas dokonywać aktów religijnych. Głównym sposobem uwolnienia siebie lub naczyń od rytualnej nieczystości było zanurzenie w wodzie.
Basen do zanurzeń rytualnych, znany w hebrajskim jako mikweh, musi zawierać co najmniej 40 sheah - około 380 litrów wody. Przynajmniej część tej wody musiała być ,,wodą żywą", np. deszczówką, wodą z rzeki lub wodą morską, która nie była uprzednio przechowywana w naczyniu, ale została doprowadzona do głównego basenu z przyległego zbiornika.
Liczne łaźnie rytualne odkryto w Jerozolimie blisko południowych schodów, prowadzących na Górę Świętynną. Niektóre z nich, jak również rytualna łaźnia odkryta w Qumran, mają schody podzielone, najwyraźniej swego rodzaju przejście ,,przed i po" zanurzeniu.

- Szczegóły
- Kategoria: TEOLOGIA
Matka Boska w chrześcijaństwie (zwłaszcza w katolicyzmie) symbolizująca bóstwo żeńskie stanowi, przeciwwagę i uzupełnienie świata boskiego, który przedstawia się ludowi w postaci męskiej. W wielu innych religiach pseudo chrześcijańskich lud oddaje kult religijny boginiom uosobionym w jakichś niewiastach, zwłaszcza kobiecie-matce z dzieckiem na ręku, tak lub katolicki w osobie Marii czci czułość i tkliwość dobrej matki. Kult ten występuję w religiach Dalekiego i Bliskiego Wschodu.
W starożytności Królową Niebios czczono pod różnymi imionami (Asztare,Artemida,Izyda,Isztar,Diana,Efeska). Kiedy chrześcijaństwo stało się religią państwową ,poganie zaczęli masowo wchodzić do kościoła wnosząc ze sobą swoje przekonania. Wśród nich kult Królowej Niebios ,który ci nie w pełni nawróceni ludzie, przenieśli na Marie matkę Jezusa. Stary Testament oraz liczne wykopaliska z terenu Bliskiego Wschodu dowodzą ponad wszelką wątpliwość ,że kult Królowej Niebios istniał na wiele wieków przed narodzinami Marii. Już w czasach proroka Jeremiasza ,a więc w VI wieku przed narodzinami Jezusa. Królową Niebios uznano w średniowieczu za pośredniczkę między Bogiem a ludźmi.

Polecam obejrzeć dwa filmy na temat kultu i wyrobić sobie własną opinię :
objawienia maryjne okiem katolików :
objawienia maryjne postrzegane przez protestantów :
objawienia maryjne postrzegane przez protestantów :
- Szczegóły
- Kategoria: TEOLOGIA
Szeol to najczęstsze określenie biblijnej Otchłani czyli świata zmarłych. Wyraz "szeol" występuje w Biblii hebrajskiej 66 razy, Septuaginta tłumaczy go zazwyczaj przez ha[i]des. Obok tego terminu jako synonim 6 razy występuje abaddon = "Zagłada". W paraleliźmie zaś do Szeolu występują jako jego synonimy: "grób, dół, jama" lub "śmierć", odpowiednio ilustrując jakby lokalizację lub też stan.
Hebrajczycy postrzegali zaświaty jako przypominającą grecki Hades krainę, w której cienie umarłych wiodą żywot będący bladym odbiciem ich dawnego życia na ziemi. Podobnie jak Grecy ze swoją koncepcją Hadesu - w przeciwieństwie do chrześcijańskiej wizji zaświatów - Hebrajczycy uważali, że po śmierci zarówno sprawiedliwych jak i niesprawiedliwych czeka ten sam los. Sądzili, że kara i nagroda spotyka człowieka jeszcze za życia.
Starożytni Hebrajczycy, tak jak przedstawiciele innych tradycyjnych społeczności świata, wyobrażali sobie, że wszechświat składa się z trzech poziomów : nieba, ziemi i świata podziemnego. Niebo było zarezerwowane dla Boga i aniołów; w świecie środkowym mieszkali ludzie; duchy umarłych zaś przebywały pod ziemią w Szeolu. Podobnie jak w innych kulturach hebrajska koncepcja, zgodnie z którą zmarli znajdują się pod powierzchnią ziemi, nawiązywał do zwyczaju grzebania zwłok, a Szeol przypominający mezopotamski świat podziemny, nie był niczym więcej niż mroczną otchłanią.
- Szczegóły
- Kategoria: ŚMIERĆ
Miliony ludzi, którzy otarli się o śmierć, opisują doświadczenie opuszczenia swojego ciała i podróży do innego świata. Czyżby był to dowód na istnienie życia po śmierci, czy też są to tylko ostatnie myśli gasnącego mózgu ?
Przeżycia z pogranicza śmierci (near-death experience, NDE), zwane czasami przeżyciami pozornej śmierci, są doświadczeniami osób, które doświadczyły śmierci, po czym zostały przywrócone do życia. Sprawozdania na temat NDE można spotkać w literaturze oraz dokumentach historycznych pochodzących sprzed setek lat; na przykład w relacjach starożytnych filozofów jak Platon, a także współczesnych pisarzy, takich jak Melville i Tołstoj. Głównym impulsem do zapoczątkowania nowoczesnych badań NDE było opublikowanie w 1975 roku książki Raymonda A. Moody'ego : ,,Życie po życiu". W swojej publikacji Moody przedstawia wyniki ponad 11 lat badań około 150 udokumentowanych przypadków NDE.
Moody wyróżnia kilka elementów występujących zazwyczaj podczas NDE:
- odgłos brzęczenia lub dzwonienia towarzyszy uczuciu, iż jest się martwym
- uczucie spokoju i braku bólu
- doświadczenia poza ciałem
- doświadczenie podróży tunelem
- szybkie wznoszenie się do nieba
- spotkania z innymi zmarłymi bliskimi, którzy wcześniej odeszli
- ludzie często spotykają świetlistą potężną duchową istotę
- przegląd życia, zostaję ukazany panoramiczny obraz tego wszystkiego co zrobiło się za życia
- niechęć do powrotu
NDE uważa się często za dowód nieśmiertelności duszy lub, przynajmniej istnienie życia po śmierci. Tego rodzaju doświadczenia można bowiem postrzegać jako mocny dowód potwierdzający wiarę w to, że dusza jest odrębnym bytem, który trwa nadal także po śmierci ciała fizycznego.
Według sceptyków wizje towarzyszące umieraniu wyjaśnia się najczęściej niedotlenieniem mózgu. Obniżenie tlenu w mózgu powoduje, że sygnały docierające do mózgu stają się jakby ,,szalone", przez co zaburzają funkcje widzenia. W odpowiedzi na zarzuty krytyków traktujących NDE jako wynik halucynacji, zwolennicy teorii zwracają uwagę na fakt, że NDE występuje u osób, u których stwierdzono płaski przebieg EKG. Świadczy on o całkowitym ustaniu aktywności mózgu.
Wciąż bez odpowiedzi pozostaję pytanie, czy mówiąc, że ktoś przeżył własną śmierć, mamy na myśli,że umarł i zmartwychwstał, czy też, że przez jakiś czas po prostu nie dawał oznak życia. Pomyłki lekarzy w stwierdzeniu czyjegoś zgonu zdarzają się częściej niż nam się wydaję.
Wzrost zainteresowania badania przeżyć z pogranicza śmierci doprowadził do założenia w 1981r. Międzynarodowego Stowarzyszenia na Rzecz Badań Przeżyć z Pogranicza Śmierci.
- Szczegóły
- Kategoria: ŚMIERĆ
Ceremonia ta nazywała się sati (cnotliwy) i była świadectwem wierności żony w stosunku do męża, któremu chciała służyć nawet po śmierci. Pierwsze wzmianka o tym rytualne pochodzi z 510 roku. Z czasem zwyczaj ten rozpowszechnił się na całe Indie. Etnografowie Indii przytaczają pięć głównych powodów prowadzących do palenia wdów na stosie wraz z ich mężami :
1 Całkowite naturalne pragnienie żony, by towarzyszyć mężowi w jego wędrówce do drugiego świata
2 Stwierdzenie w późniejszych świętych księgach hinduistycznych, że tego rodzaju śmierć wdowy jest aktem najwyższej wierności i oddania mężowi.
3 Niehumanitarny, ale dość praktyczny sposób uwolnienia majątku zmarłego od ciężaru utrzymywania pewnej ilości wdów.
4 Wobec zakazu powtórnego zamążpójścia wdów obawy przed ich niemoralnym prowadzeniem się w przyszłości.
5 Forma zapobiegania mężobójstwom.
Za zwłokami męża we wspaniale udekorowanym palankinie niesiono wdowę po zmarłym, którą otaczał podziw i uwielbienie tłumów. Młoda kobieta nie szczędziła łask na prawo i lewo : jednej kobiecie przepowiadała dużą ilość dzieci, drugiej pomyślność i szczęście, innej miłość ze strony małżonka. Kobieta obchodziła stos 3 razy dookoła. Wdowie ściągano klejnoty i wszelkie ozdoby i wciągano na stos. Bramini wylewali masło ze swoich dzbanów i przykładali swoje pochodnie do stosu. Trzykrotnie wykrzykiwano imię kobiety, nikt jednak nie usłyszał już jej odpowiedzi.
- Szczegóły
- Kategoria: ŚMIERĆ
Samobójstwo jest zjawiskiem występującym w społeczeństwie ludzkim od wieków, o czym świadczy treść mitów, baśni, sag oraz dokumentów historycznych. Chociaż samobójstwo popełniają także członkowie licznych społeczności plemiennych, wydaje się, że zjawisko to jest nieznane w kilku wyizolowanych grupach etnicznych świata, takich jak te, które tworzą mieszkańcy wyspy Andaman, Indianie Yahgan oraz członkowie niektórych plemion aborygenów. W starożytnym Egipcie samobójstwo uważane było za neutralną metodę przejścia z jednej formy egzystencji do drugiej. Tymczasem u starożytnych Hebrajczyków zdarzało się ono stosunkowo rzadko, ponieważ było wyraźnie zakazane i traktowane jako akt będący wyrazem lekceważenia naturalnej śmierci. Jeśli chodzi o Greków, Platon i Arystoteles potępiali samobójstwo, podczas gdy epikurejczycy i stoicy uważali je za właściwy sposób ucieczki od cierpienia. Sokrates popełnił samobójstwo, mimo że był jej przeciwnikiem. Stanowisko Rzymian wobec samobójstwa było raczej przyzwalające, a na początku ery chrześcijańskiej było ono nawet aprobowane przez kościół, który jednak w IV w., idąc za sugestią świętego Augustyna przedstawioną w Państwie Bożym, postanowił ostatecznie potępić samobójstwo. Nastawienie do samobójstwa bywa jednak odmienne w innych kulturach i religiach świata. Obyczaj harakiri był bardzo popularny w tradycji japońskiej, gdy tymczasem hinduizm aprobuje samobójstwo jedynie w ściśle określonych przypadkach jak ten, gdy wdowa po śmierci męża dokonuję rytualnego samospalenia. Islam surowo potępia samobójstwo, uważając je za akt sprzeczny z wolą Allaha.
