Spis treści

Czy ludzie naprawdę wylądowali na Księżycu?
NASA właśnie zrzuciła matkę wszystkich bomb, a mainstreamowe media zakopały to szybciej niż kot własne gówno. Wreszcie to przyznali: nigdy nie polecieliśmy na Księżyc. Lądowania Apollo? Hollywoodzka produkcja. Największe dzieło Stanleya Kubricka, nakręcone na planie zdjęciowym z lepszym oświetleniem niż Instagram Twojej narcystycznej ex. Insiderzy w przemyśle kosmicznym wiedzieli o tym od dekad. Rakietowi naukowcy szepczą o tym w barach. Inżynierowie śmieją się o pasach Van Allena przy porannej kawie. A mimo to oficjalna narracja trwa, a każdy, kto ją podważa, zostaje oklejony łatką foliarza.
Oto brutalna prawda:
Żaden człowiek nigdy nie był wyżej niż 1200 mil nad Ziemią. Nie w 1969. Nie w 2025. Nie Amerykanin, Rosjanin, Chińczyk, Starożytny Egipcjanin… nikt. Niska orbita Ziemi to sufit. Zawsze.
Wyjątek? Podobno 12 facetów, którzy polecieli 240 tysięcy mil na Księżyc i z powrotem… sześć razy… używając komputera słabszego niż układ scalony w Twoim tosterze. W 1969 roku. Kiedy kolorowa telewizja była luksusem, a mikrofalówki jeszcze nie istniały.
Przeskoczmy o 55 lat. Twój telefon ma więcej mocy obliczeniowej niż wszystkie komputery świata wtedy razem wzięte.
Mamy rakiety wielokrotnego użytku lądujące same jak gdyby nigdy nic. A wymówka NASA, dlaczego nie wróciliśmy? "Straciliśmy technologię". Puf. Zniknęła. Podobno została "zniszczona", ale nigdy nie mówią jak ani dlaczego.
Jasne… brzmi wiarygodnie?
Ale robi się jeszcze ciekawiej.
Przez dekady każdy poważny badacz błagał NASA: "Dajcie nam oryginalne taśmy telemetryczne z Apollo 11".
Pierwsza odpowiedź NASA: "Ups, zgubiliśmy je". Dwa tysiące bezcennych rolek – zniknęło.
Potem wersja się zmieniła: "Właściwie… skasowaliśmy je i nagraliśmy ponownie, żeby zaoszczędzić trochę pieniędzy podczas cięć budżetowych".
Jedyny istniejący zapis największego osiągnięcia ludzkości – nagrany ponownie zwykłymi danymi satelitarnymi, bo agencja była "trochę" spłukana.
To była ich oficjalna linia. Pomyśl o tym.
Podobno później oryginalne taśmy znaleziono w szopie ogrodowej na przedmieściach Las Vegas. Wygodne, prawda? Lepsze niż gdyby znaleziono je w hollywoodzkiej piwnicy, w której kręcił Kubrick.
Bo bądźmy szczerzy – jak bardzo prawdopodobne jest to, że NASA naprawdę nadpisałaby oryginalne nagrania największego osiągnięcia ludzkości? Z powodu cięć budżetowych? Serio?
Do tego dochodzi konferencja prasowa, podczas której Michael Collins powiedział, że nie widzieli żadnych gwiazd.
A potem, w swojej książce z 1994 roku, pisał, jak zachwycające były gwiazdy z powierzchni Księżyca: jasne, nieskończone, ostrzejsze niż cokolwiek, co widział wcześniej.
Spójrzmy prawdzie w oczy. Wszystko, co robiono 50 lat temu, dziś jest tysiąc razy tańsze i łatwiejsze. Mamy uwierzyć, że polecieliśmy na Księżyc tym aluminiowym barakiem? Widziałem namioty bezdomnych, które wyglądały na lepiej izolowane. Widziałem kreacje z Met Gala, które wyglądały solidniej.
Nic dziwnego, że ludzie się budzą.
Własni ludzie NASA otwarcie przyznają: Apollo było zimnowojenną operacją psychologiczną. Nagrania? Sfingowane. Skały? Ziemskie. Cały triumf… wyreżyserowany.
Już nawet tego nie ukrywają.
A kiedy usłyszysz dokładne słowa, które wypowiedział Władimir Putin o amerykańskim "kłamstwie księżycowym"… te, które sprawiły, że Biały Dom zapadł w ciszę… zrozumiesz, dlaczego prawda była zakopywana przez pół wieku.
Pomyślmy logicznie. W 1969 wysłaliśmy mały aluminiowy namiot 250 tysięcy mil od Ziemi, na precyzyjne miejsce, gdzie najmniejsze odchylenie mogło spowodować minięcie Księżyca o tysiące mil…
A jednak wylądowaliśmy, graliśmy w golfa, rzekomo przemycając kij na pokład bez wiedzy NASA… A dziś nie potrafimy wysłać ludzi powyżej 1000 mil nad Ziemię.
A teraz strzał ostateczny, prosto z Kremla.
Putin, zapytany wprost o Apollo:
"To był największy spektakl XX wieku. Ameryka potrzebowała chleba i igrzysk, gdy jej chłopcy ginęli w dżunglach Wietnamu. Więc dali światu cyrk na Księżycu. Czysty Hollywood. Ludzie wiwatowali, oglądalność rosła, a nikt nie pytał, dlaczego cesarz jest nagi."
A potem młot: rosyjskie śledztwo przepuściło oryginalne nagranie z 1969 przez najnowszy pakiet AI Google’a.
Wynik? AI oznaczyła je jako FAŁSZ. Obrazy syntetyczne. Składane klatki. Cyfrowa manipulacja.
Zobacz reakcję Putina. Nawet nie drgnął. Tylko zimny półuśmiech, jak człowiek, który zna tę puentę od pięćdziesięciu lat.
Teraz jesteśmy świadkami największego "red pill" w historii.
Kłamstwo księżycowe to tylko pęknięcie tamy. Kiedy pęknie, runie wszystko, co nam sprzedano: historia, pieniądz, władza, nawet rzeczywistość.

Wiele faktów przemawia, jednak za tym, że ludzie wylądowali na Księżycu.
Stacje naziemne na całym świecie, w tym radzieckie, śledziły misje Apollo i potwierdziły ich podróż na Księżyc.
Sygnały radiowe z misji Apollo były odbierane jednocześnie w różnych krajach, co wyklucza możliwość nadawania ich z jednego punktu na Ziemi.
Odbłyśniki laserowe pozostawione na powierzchni Księżyca przez astronautów Apollo wciąż odbijają wiązki laserowe wysyłane z Ziemi.
Skały przywiezione z Księżyca mają unikalny skład chemiczny i izotopowy, którego nie da się odtworzyć w warunkach ziemskich.
Przy programie Apollo pracowały setki tysięcy ludzi, co czyni sekretną mistyfikację praktycznie niewykonalną.
Nowoczesna sonda Lunar Reconnaissance Orbiter wykonała zdjęcia miejsc lądowania, na których widać lądowniki oraz ślady po spacerach astronautów.
Analizy zdjęć i nagrań z misji Apollo wykazują zgodność z warunkami panującymi w próżni i na powierzchni Księżyca.
Dane telemetryczne z misji odpowiadają rzeczywistym obliczeniom orbitalnym i sposobowi poruszania się statków kosmicznych.
Dokumentacja techniczna i testowa rakiety Saturn V potwierdza jej zdolność do wynoszenia ludzi poza orbitę Ziemi.
Eksperymenty naukowe pozostawione na Księżycu działały przez lata, co dowodzi, że zostały tam fizycznie zainstalowane.
Pomiary laserowe od odbłyśników księżycowych są tak precyzyjne, że nie da się ich wyjaśnić bez realnej obecności tych urządzeń na miejscu.
Współczesne misje bezzałogowe innych państw potwierdzają zgodność środowiska księżycowego z opisami astronautów Apollo.
Kto ma pieniądze ten ma władzę. Historia związana z lądowaniem człowieka na Księżycu nie jest do końca jasna. Ilość teorii spiskowych może potwierdzać, że z pewnością jakaś wiedza związana z tym tematem jest przed społeczeństwem ukrywana.
Autor: Siódemka
Artykuł na podstawie: https://thepeoplesvoice.tv/nasa-drops-bombshell-finally-admits-we-didnt-go-to-the-moon/



Dodaj komentarz