- Szczegóły
- Kategoria: WIERZENIA I OBRZĘDY
Dusza zwykłego człowieka, by się dostać w zaświaty, musiała pokonać więcej przeszkód niż dusza spokrewnionego z bogami władcy. Egipcjanie wierzyli w pośmiertny sąd. Ludzie, którzy źle na nim wypadali ulegali unicestwieniu. Jednak na wynik sądu można było wpłynąć, recytując na przykład tzw. negatywną spowiedź - formułę przysięgi zaprzeczającej popełnienie grzechu. Pomocą miały służyć zapisy w Księdze umarłych. Wygłaszane w stosownych okolicznościach, umożliwiały zmarłemu przezwyciężenie trudności napotkanych w zaświatach.
Teksty w Księdze umarłych w zestawach różnej objętości, spisane na kartach papirusu i umieszczone w szkatułkach, składano w grobach, sarkofagach lub wsuwano między zwoje spowijające mumię. W Księdze umarłych opisano pośmiertne wędrówki duszy, sąd Ozyrysa, życie na polach jaru (czyli w krainie szczęścia). Księga zawierała też formuły służące do ożywienia uszebti - figurek towarzyszących zmarłemu, których zadaniem było wykonanie za niego pracy w krainie umarłych. Dzięki tekstom z Księgi umarłych dusza uzyskiwała ofiary w postaci jedzenia i napojów, miała możliwość oddychania świeżym powietrzem i powrotu do świata żyjących. Wypowiadając odpowiednie teksty, zyskiwała prawo dołączenia wieczorem do solarnej barki Re i odbycia z nim 12 godzinnej podróży (bała się ciemności). Formuły z księgi chroniły duszę przed krokodylami i wszelkimi potworami zamieszkującymi zaświaty.

- Szczegóły
- Kategoria: DEMONOLOGIA
Czy egzorcyści rzeczywiście wyzwalają opętanych z mocy złych duchów, czy tylko zwalczają chorobę psychiczną ?
Robbie Manheim wiódł życie przeciętnego amerykańskiego 14 latka do momentu śmierci jego cioci Harriet. Zrozpaczony chłopiec postanowił skontaktować się ze zmarłą w trakcie seansu spirytystycznego - wspólnie z ciotką jeszcze za jej życia, często wywoływali duchy. Wkrótce potem dziwne odgłosy dało się słyszeć w domu, gdzie mieszkał Robbie, a sam chłopiec zmienił się nie do poznania - zaczął okropnie przeklinać, a na jego ciele można było znaleźć ślady samoistnie powstałych ran.
Rodzice chłopca zabrali go do psychiatry, który jednak orzekł, że Robbie jest zdrowy na ciele i umyśle. Rodzice nabrali więc przekonania, że ich syn został opętany przez diabła. Podobnego zdania był ksiądź, który postanowił oczyścić duszę chłopca. W trakcie egzorcyzmu odprawionego w miejscowym szpitalu, kiedy duchowny śpiewał ,,uchroń nas od zła", Robbie wyzwolił się z pasów bezpieczeństwa i zaczął na oślep uderzać wyrwaną z łóżka sprężyną. Rany, jakie zadał on w ten sposób na ramieniu księdza, wymagały ponad stu szwów.
- Szczegóły
- Kategoria: WIERZENIA I OBRZĘDY
Czarownica osoba uznawana za sprzymierzeńca diabła lub innych demonów, posiadająca rzekomo część ich władzy i znająca tajemnice, za pomocą których mogła szkodzić lub pomagać. W tym rozumieniu występowała głównie w kręgach kultury chrześcijańskiej. Czarownica była podejrzewana o stosunki z diabłem. Czarownice według poglądu bywały kobiety starsze, zdolne do rzucania uroków, miały chrapliwy głos, różnorodne znamiona na ciele, żyły głównie samotnie i prowadziły odmienny tryb życia.
- Szczegóły
- Kategoria: SEN
Informacje o atakach ze strony istot astralnych pojawiają się w relacjach osób z całego świata. Od setek lat o takich odwiedzinach mówią relacje wielu osób pochodzących z różnych kultur i regionów na całej kuli ziemskiej. Wszystko zazwyczaj dzieje się nocą, tuż zanim człowiek zapadnie w sen lub się obudzi. Przerażone ofiary zgodnie podają, że najściu towarzyszy całkowity paraliż, ucisk na klatke piersiową i podwyższone napięcie seksualne.
Jeśli wierzyć podaniom ludowym i wynikom badań niektórych parapsychologów, istoty, z którymi mamy tu do czynienia, to złe i przywiązane do ziemi duchy - demony i czarownice, które atakują żywych ludzi podczas snu. W jednym z najbardziej rozpowszechnionych przekazów ludowych występuje wiedźma, której angielskie określenie ,,Old Hag" (,,Stara Jędza") wymyślono w kanadyjskiej Nowej Funlandii. Jej przerażająca postać często pojawia się w relacjach z nocnych najść na całym świecie. Niemcy nazywają ją ,,Mare" (skąd powstał polski termin ,,mara nocna"), Skandynawowie używają nazwy ,,Mara", a Grecy ,,Mora".
Inną częstą odmianą wiedźmy - jest inkub demoniczny kochanek lub duch, który upodobał sobie stosunki seksualne z żywymi kobietami. Jego nazwa wymyślona została od łacińskiego słowa incubare, co znaczy ,,położyć się na kimś". Ingerencją inkuba próbuje się często wyjaśnić miażdzący ciężar na piersi i poczucie podniecenia seksualnego. Psychologowie próbując szukać wyjaśnienia tego zjawiska, skupili się na często spotykanym, a rzadko opisywanym zjawisku praliżu sennego, czyli katapleksji.
Zjawisko znane w medycynie jako paraliż senny charakteryzuje się tym, że mamy przyspieszony rytm sera, trudności w oddychaniu i czujemy paniczny lęk. Najbardziej przerażające w paraliżu sennym jest poczucie bliskiej obecności jakieś istoty. W wielu sytuacjach obecność daje się faktycznie zauważyć ( oczy śniącego są często otwarte), przy czym może ona przybierać rozmaite formy - człowieka, zwierzęcia, demona, a nawet kosmity.
Być może źródłem niezwykłych doznań jest inny świat, do którego bramą jest nasza podświadomość, a który dla osób go doświadczających jest równie rzeczywisty i wewnętrznie spójny. Do czasu szczegółowego zbadania i wyjaśnienia treści niesamowitych halucynacji towarzyszących paraliżowi sennemu, nasza wiedza na temat tego zjawiska pozostanie niepełna z naukowego punktu widzenia.
Z perspektywy czarnej magii inkubizm nazywa się stosunek płciowy człowieka ze stworzoną przez siebie astralną larwą mężczyzny lub kobiety. Najczęściej ofiarami inkubizmu stają się wdowy, które tęskniąc za ukochanym mężem i wyobrażając siebie w jego objęciach, powołują do życia larwę i w upojeniu oddają się jej myśląc, że oddają się duchowi męża. Czasem inkubem i subkubem bywa nie larwa, a żywy człowiek, lecz w ciele astralnym. Bywa to podczas wyjścia człowieka z ciała materialnego w świecie astralnym.

- Szczegóły
- Kategoria: ŻYCIE CODZIENNE W CZASACH JEZUSA
Do napisania listu używano materiałów takich jak: pegamin, papirus, tabliczki. Rzymianie wprowadzili modę podwójnych tabliczek, w których dwie części były złączone rzemykami. Składano je stronami pokrytymi woskiem do środka, przy czym niewielka listewka chroniła zapisane powierzchnie przed zetknięciem. Adresat aby odpowiedzieć musiał po prostu zetrzeć przesłany tekst i na tym samym miejscu wyryć własny. Listy pisane na papirusie i pergaminie były zwinięte i zabezpieczone sznurkiem. List musiał być podpisany. Czasem sam podpis nie wystarczył i potrzebna była pieczęć. Każda osoba o jakieś pozycji miała własną pieczęć z imieniem i motywem dekoracyjnym.
List podpisany jak należy, zamknięty i zapieczętowany trzeba było doręczyć adrestatowi. W cesarstwie rzymskim istniała służba pocztowa, wzorowana na systemie pocztowym utworzonym w V w. p. n. e. przez perskiego króla Dariusza. Była to cała organizacja, prawdziwe ministerstwo zatrudniające liczny personel gońców, strażników na postojach, dozorcach.
Osoby prywatne korzystały często z posłańców. Byli to albo słudzy bogaczy, albo ludzie, którzy zawodowo trudnili się dostarczaniem przesyłek. Przesyłki wkładali oni za pas, albo do drewnianej tuby zawieszonej na szyji. Kto nie mógł opłacić posłańca, korzystał z wyjazdu przyjaciela, urzędnika lub kupca i powierzał mu list.
Zarządzenia władzy były umieszczane jako napisy na murach. Nawet w Świątyni znajdowały się napisy zabraniające poganom wchodzenia na zakazany teren. Administracja rzymska również korzystała z tego środka. Zwykli ludzie również szukali sposobu by wyrazić swe uczucia. Podczas wykopalisk znaleziono niemalą ilość graffitti. Jeden z nich, umieszczony na podwalinach pałacu Hasmonejczyków, głosi, że ,,Szymon i jego ród pójdą się smażyć do piekła".

- Szczegóły
- Kategoria: DEMONOLOGIA
Nie istniała taka kultura, ani taka cywilizacja, która by nie posiadała własnej magii? mieli ją Babilończycy, Egipcjanie, Celtowie, Persowie, Majowie, Polinezyjczycy, Indianie Ameryki Północnej i Południowej. I jakkolwiek by nazywali się członkowie elity praktykujący Wielką Magię ? czarownicy, szamani, magowie, czarnoksiężnicy czy guślarze, zawsze zaznaczała ona swoją obecność na wszystkich kontynentach i pod każdą szerokością geograficzną.
Biała magia uważana jest za tę, która ?czyni dobro" i ogranicza się do niewinnych doświadczeń i eksperymentów, pozostających w zgodzie z prawami natury, i w obecnym świecie używana jest przez iluzjonistów, kuglarzy cyrkowych, w rozmaitych modnych grach itp.
Natomiast czarna magia przeciwnie, usiłuje podporządąkować swym celom moce tajemne, używając mniej lub bardziej skomplikowanych formuł, obrzędów oraz zaklęć.De Plancy w swym słynnym Dictionnaire Infernal (Słownik Piekielny) twierdzi: ?Magia jest sztuką dokonywania rzeczy znajdujących się poza zasięgiem ludzkich możliwości, bądź to z pomocą demonów, bądź to przy zastosowaniu innych obrzędów, zabronionych przez religię."
Jeśli idzie o magów, czyli rzeczywistych praktyków tej wielkiej sztuki, to jak wiadomo, w starożytności byli oni ludźmi szanowanymi, budzili lęk i uważano ich za ważne osobistości. W końcu słowo mag pochodzi z perskiego ?magu" i znaczy ?kapłan". Kościół Katolicki walczył z nimi od początków swojego istnienia, ekskomunikując ich podczas wielu swoich konsyliów. W rezultacie tych potępiających wyroków w europejskim średniowieczu wielu czarnoksiężników przypłaciło życiem swoje praktyki magiczne.
w ciągu wieków działalności rozmaitych magów powstawało mnóstwo utworów, które uzyskały wielką popularność, a nawet zasłużone poważanie. Podajmy tytuły najbardziej znanych od czasów antycznych po obecne:
- Hermesa Trismegistosa Szmaragdowa Tablica
- Alberta Wielkiego Libellus de Alchymia (Traktat o Alchemii)
- Korneliusza Agrippy O tajemnej filozofii
- El Gran Grimorio del Papa Honorio (Wielka księga czarnej magii papieża Honoriusza)
- Czarna Księga Exorcizandis Obsessis a Demonio (O wypędzaniu demona z nawiedzanego)
- Czerwony Smok i wiele innych dzieł
Tak obfita informacja i chęć zgłębienia tajników ludzkiego ducha musiała spowodować rozszerzanie się praktyk magicznych.
Tak więc już w zaraniach historii ludzkości magia odgrywała rolę przodującą: czasem oficjalnie, w pełnym świetle i glorii, innym razem potajemnie w warunkach prześladowań. W dzisiejszej dobie, w epoce rozwoju nauki i oświaty, żyje nadal i to taką siłą, jakiej niewielu ludzi by się mogło spodziewać.

Już w pierwszych latach naszej ery dokonywano zaklęć przy pomocy rysunków. Na rysunku przedstawiono - używany w Rzymie w obrzędach magicznych.

Disqvisitionvm Magicarvm Libri Sex autor Martinus Antonius 1551-1608. Okultystyczna księga związana z zagadnieniami jak: alchemia, astrologia itp. Taka perełka znajduje się w Polsce.
- Szczegóły
- Kategoria: ŻYCIE CODZIENNE W CZASACH JEZUSA
W Izraelu przywiązywano dużą wagę do czystości. Mycie było jednym z nakazów narzuconych przez Księge Kapłańską. Spożywanie posiłku bez uprzedniego mycia rąk było w sensie dosłownym grzechem. Dokładne mycie się jak mawiali rabini - jest skuteczniejszcze od wszelkich leków. Inni zapewniali, że brud prowadzi do pomieszania zmysłów.
Żydzi korzystali do kąpieli z łaźni. Były łaźnie zwykłe, popularne zwane piscinae, czyli sadzawki dostępne dla wszystkich, a także bardziej wytworne, podobne do term rzymskich, z basenami ciepłej i zimnej wody, z pomieszczeniami przeznaczonymi do wypoczynku, w którym pracował cały zespół masażystów.
- Szczegóły
- Kategoria: WIERZENIA I OBRZĘDY
Była to piękna zamieszkana przez żeglarzy kraina, z zaawansowaną technologią, monumentalną architekturą oraz wspaniałą stolicą. Opis mitycznej Atlantydy został przekazany przez Platona w 400 roku przed naszą erą. Według Platona Atlantyda została zniszczona przez kataklizm w 9600 roku przed naszą erą. Historycy datują zaś narodziny współczesnej cywilizacji na co najmniej 1000 lat później.
Porównując współczesną wiedzę ze starożytnymi manuskryptami naukowcy wysuneli teorię, że cywilizacja Atlantydów została pogrzebana przez lodowce Antarktydy.Motyw potopu, który zalewa i zmazuje z powierzchni ziemi całe krainy, obecny jest w przekazach takich ludów, jak Sumerowie i amerykańscy Indianie. Wspomina o nich również Biblia. Inna teoria głosi, że zniknięcie Atlandtydy, związane jest ze zjawiskiem zwanym przez naukowców dryfującymi kontynentami, albo płytami tektonicznymi. Skorupa ziemska może przesunąć się nagle i bez ostrzeżenia, tak szybko, że całe kontynenty mogą znikać bez śladu.
Jeśli rzeczywiście 10 000 lat temu istniała już rozwinięta cywilizacja, to jest możliwe, że potrafiła ona przewidzieć nadchodzącą katastrofę i się ewakuować. Jeśli przyjmiemy, że część Atlantydów przeżyła katastrofę, to niewykluczone, że udało im się zabrać ze sobą fragmenty swojego świata. Być może to właśnie jakaś część przedmiotów wpadła w ręce Piri Reisa, tureckiego admirała w 1513 r. Być może korzystając z tych planów morskich sporządził on swoją własną mapę. Zastanawiające jest w jaki sposób na mapie z 1513 roku mogło się znaleźć wschodnie wybrzeże Ameryki Południowej, nie mówiąc już o Antarktydzie, którą odkryto dopiero w 1820 roku. Na mapie Oranteusza Fineusza (w 1531 r. odnaleziono jej kopie) możemy zauważyć całą Antarktydę, z wyraźnie zaznaczonymi szczegółami, takimi jak: góry, równiny i rzeki. Wszystkie szczegóły zgadzają się ze współczesnymi planami, jak i z tym co pisał o Atlantydzie Platon. Gdyby przesunąć Antarktyde 3200 km na północ od kręgu polarnego to byłaby ona w strefie klimatycznej, gdzie możliwe jest wyżywienie i rozwój cywilizacji.

Mapa Oranteusza Fineusza z 1531 roku była kopią wcześniejszych planów. Przedstawiała ona Antarktydę z zaznaczonymi górami i rzekami, co sugeruję, że kontynent był odwiedzany lub zamieszkany przez ludzi zanim, został skuty lodem.
- Szczegóły
- Kategoria: SEN
Od zarajania rodzaju ludzkiego sny zwiastowały choroby i dolegliwości. Tłumaczono je wykorzystując w diagnostyce i terapii niedomogań zdrowotnych ( sen świątynny).
Marzenia senne ,,wychwytują" pierwsze, delikatne, nierejestrowane jeszcze w inny sposób, symptomy choroby i ogóle wszelkie zmiany zachodzące w organiźmie - wszystko to dzięki mechanizmowi przesady, charakterystycznemu rysowi marzeń sennych. Rozumiejąc symbolikę symbolikę snów można w porę zastosować środki przeciwdziałające chorobie. Ma to szczególne znaczenie przy dolegliwościach o długim okresie rozwoju, powoli postępujących i słabo się sygnalizujących, że kiedy ujawnią się, zmiany mogą być nieodwracalne. Szczególnie początek choroby łatwiej dostrzec we śnie niż na jawie.
Oznakami nadciągającej choroby jest częstsze niż zwykle zapamiętywanie snów, szczególnie gdy budzą w środku nocy i trudno potem zasnąć. Marzenia senne wtedy przyjmują nieprzyjemny, wręcz niepokojący charakrer. Powtarzają się w nich te same lub podobne motywy dotyczące jakieś konkretnej części ciała lub funkcji organizmu. Różne dolegliwości ujawniają się na nowym miejscu, po ważnym życiowym wydarzeniu.
Najczęstrzymi symbolami chorób są symbole : wojna, pogoń, pożar, zranienie, brudna woda, mięso, zmarli, szczególnie jeśli chcą coś ze sobą zabrać, mogiły, błoto, bagno, spadanie w przepaść, szpital, zepsute zęby.
Zmora w snach, gdy dusi na piersi świadczy o chorobach serca i płuc. Choroby górnych dróg oddechowych obrazują przechodzące przez gardło: słomka, śruba i podobne przedmioty.

- Szczegóły
- Kategoria: WIERZENIA I OBRZĘDY
,,Księga umarłych" ze starożytnego Egiptu zawierała spowiedź zmarłego przed swymi sędziami na tamtym świecie. Spowiedź świadczy o szacunku, jaki Egipcjanie otaczali zwierzęta. Można w niej przeczytać między innymi: ,,Nie maltretowałem zwierząt. Nie polowałem na małe, ukrywające się w zaroślach zwierzątka. Nie zastawiałem sideł na ptaki bogów".
Ghandi twierdził, że podarunkiem hinduizmu dla świata jest szacunek do zwierząt. Religie hinduskie od zawsze chroniły zwierzęta przed okrucieństwami. Istniała specjalna kasta vaisuasów, której obowiązkiem było się nimi zajmować. Niepisane prawo karmy dotyczy, wszystkich, zarówno ludzi, bogów, jak i zwierzęta. W Bghagavad Gita mowa jest o bohaterze, który akceptuje wejście do raju jedynie pod warunkiem, że wejdzie tam z nim jego pies.
Budda prosi o ,,daya" współczucie, również dla zwierząt. Tak jak Zarathustra zabrania poświęcania ich w ofierze: ,,Zamiast ofiarowywać zwierzęta, pozwólcie im być wolnymi. Pozwólcie im szukać trawy, wody i pieszczoty wiatru. Zwierzęta, które zabijacie, dały wam już swą ofiarę w postaci mleka i wełny. Zawierzyły waszym rękom, które teraz je zabijają".
Pewnego dnia Budda spostrzegł baranka, który zraniony nie mógł nadążyć za stadem. Wziął go na ręce mówiąc :,,Biedna matko o wełniastej sierści, gdziekolwiek pójdziesz, poniosę twoje małe. Lepiej nie pozwolić cierpieć zwierzęciu, niż siedzieć kontemplując zło świata i modląc się w towarzystwie kapłanów".
W czasach cesarza Acoka, żyjącego od 264 do 227 r.p.n.e, buddyści w Indiach zaczęli otwierać pierwsze szpitale przeznaczone dla chorych lub zranionych zwierząt. W Grecji Orfeusz, prorok z Tracji, jak wszyscy wielcy duchem otoczony był kochającymi go zwierzętami. Myśl tego wegetarianina, pozostawała w sercach, jego zwolenników przez tysiąc lat Pitagorasa i Plutarcha.
Plutarch, grecki historyk wykładający w Rzymie, powtarzał słowa Orfeusza dotyczące zwierząt: ,,Tak jak wy, mają dusze...dlatego powstrzymajcie się od spożywania pokarmów na bazie mięsa". ,,Barbarzyństwem jest sprzedawać stare konie, kiedy nie są już użyteczne. Oznacza to, że nie jest się wdzięcznym za oddane usługi. Prawdziwie dobry człowiek winien zatrzymać stare konie i psy, nawet jeśli nie są już użyteczne".
Stary Testament był przyczyną obojętności wobec zwierząt, choć w pewien sposób je doceniał. Księga Rodzaju mówi o ,,przewodnictwie", a nie o ,,dominacji" człowieka nad zwierzętami. Tacy prorocy jak Amos, Ozeasz, Izajasz i Jeremiasz, będą występowali przeciwko składaniu ofiar ze zwierząt, jednak nie odniesie to skutku. Izajasz będzie nawoływał, że jedyną ważną ofiarą jest oczyszczenie duszy. Dopiero Nowy Testament i przyjście Syna Bożego, uwolni świat zwierząt od rytualnych ofiar.
Ewangelie apokryficzne zwracały się głównie do ludu, mając na celu rozpowszechnienie nowych słów Ewangelii, służyły jej podbudowaniu, a także rozrywce, przybierając podobny charakter do greckich przypowieści. Kot, który nie pojawia się w Biblii - występuje w apokryficznej ,,Ewangelii Dwunastu Apostołów": ,,Pewna koteczka poskarżyła się do Jezusa, że nikt nie dał jej jeść. Zabrał ją więc ze sobą, nakarmił, napoił i była mu bardzo wdzięczna. Powierzył ją jednej ze swych uczennic o imieniu Laurencja, która wzięła ją pod opiekę. Niektórzy zaczęli mówić : Oto człowiek, który dba o wszystkie stworzenia".
Im więcej uczymy się poznawać zwierzęta, tym bardziej przekonujemy się, że jedna po drugiej padają bariery, o których myślano, że oddzielają nas od ich świata. Niezwykłe rezultaty osiągnięto w dialogach z małpami. Kiedy treserka goryla Koko przekazała mu gestami z języka głuchoniemych bolesną wiadomość, że jego towarzysz zabaw, kociątko Ali nie żyje, Koko przez cały dzień pozostawała w tej samej pozycji, trzymając się obydwoma rękoma za głowę i odmawiając pożywienia.
Prawdziwy humanitaryzm to nie tylko stosunek człowiek - Bóg, ale również stosunek człowiek - wszystko stworzone - Bóg.
Miłośnikom jedzenia wegańskiego polecam blog: http://www.wegeblog.pl/
