- Szczegóły
- Kategoria: DEMONOLOGIA
Nie istniała taka kultura, ani taka cywilizacja, która by nie posiadała własnej magii? mieli ją Babilończycy, Egipcjanie, Celtowie, Persowie, Majowie, Polinezyjczycy, Indianie Ameryki Północnej i Południowej. I jakkolwiek by nazywali się członkowie elity praktykujący Wielką Magię ? czarownicy, szamani, magowie, czarnoksiężnicy czy guślarze, zawsze zaznaczała ona swoją obecność na wszystkich kontynentach i pod każdą szerokością geograficzną.
Biała magia uważana jest za tę, która ?czyni dobro" i ogranicza się do niewinnych doświadczeń i eksperymentów, pozostających w zgodzie z prawami natury, i w obecnym świecie używana jest przez iluzjonistów, kuglarzy cyrkowych, w rozmaitych modnych grach itp.
Natomiast czarna magia przeciwnie, usiłuje podporządąkować swym celom moce tajemne, używając mniej lub bardziej skomplikowanych formuł, obrzędów oraz zaklęć.De Plancy w swym słynnym Dictionnaire Infernal (Słownik Piekielny) twierdzi: ?Magia jest sztuką dokonywania rzeczy znajdujących się poza zasięgiem ludzkich możliwości, bądź to z pomocą demonów, bądź to przy zastosowaniu innych obrzędów, zabronionych przez religię."
Jeśli idzie o magów, czyli rzeczywistych praktyków tej wielkiej sztuki, to jak wiadomo, w starożytności byli oni ludźmi szanowanymi, budzili lęk i uważano ich za ważne osobistości. W końcu słowo mag pochodzi z perskiego ?magu" i znaczy ?kapłan". Kościół Katolicki walczył z nimi od początków swojego istnienia, ekskomunikując ich podczas wielu swoich konsyliów. W rezultacie tych potępiających wyroków w europejskim średniowieczu wielu czarnoksiężników przypłaciło życiem swoje praktyki magiczne.
w ciągu wieków działalności rozmaitych magów powstawało mnóstwo utworów, które uzyskały wielką popularność, a nawet zasłużone poważanie. Podajmy tytuły najbardziej znanych od czasów antycznych po obecne:
- Hermesa Trismegistosa Szmaragdowa Tablica
- Alberta Wielkiego Libellus de Alchymia (Traktat o Alchemii)
- Korneliusza Agrippy O tajemnej filozofii
- El Gran Grimorio del Papa Honorio (Wielka księga czarnej magii papieża Honoriusza)
- Czarna Księga Exorcizandis Obsessis a Demonio (O wypędzaniu demona z nawiedzanego)
- Czerwony Smok i wiele innych dzieł
Tak obfita informacja i chęć zgłębienia tajników ludzkiego ducha musiała spowodować rozszerzanie się praktyk magicznych.
Tak więc już w zaraniach historii ludzkości magia odgrywała rolę przodującą: czasem oficjalnie, w pełnym świetle i glorii, innym razem potajemnie w warunkach prześladowań. W dzisiejszej dobie, w epoce rozwoju nauki i oświaty, żyje nadal i to taką siłą, jakiej niewielu ludzi by się mogło spodziewać.

Już w pierwszych latach naszej ery dokonywano zaklęć przy pomocy rysunków. Na rysunku przedstawiono - używany w Rzymie w obrzędach magicznych.

Disqvisitionvm Magicarvm Libri Sex autor Martinus Antonius 1551-1608. Okultystyczna księga związana z zagadnieniami jak: alchemia, astrologia itp. Taka perełka znajduje się w Polsce.
- Szczegóły
- Kategoria: ŻYCIE CODZIENNE W CZASACH JEZUSA
W Izraelu przywiązywano dużą wagę do czystości. Mycie było jednym z nakazów narzuconych przez Księge Kapłańską. Spożywanie posiłku bez uprzedniego mycia rąk było w sensie dosłownym grzechem. Dokładne mycie się jak mawiali rabini - jest skuteczniejszcze od wszelkich leków. Inni zapewniali, że brud prowadzi do pomieszania zmysłów.
Żydzi korzystali do kąpieli z łaźni. Były łaźnie zwykłe, popularne zwane piscinae, czyli sadzawki dostępne dla wszystkich, a także bardziej wytworne, podobne do term rzymskich, z basenami ciepłej i zimnej wody, z pomieszczeniami przeznaczonymi do wypoczynku, w którym pracował cały zespół masażystów.
- Szczegóły
- Kategoria: WIERZENIA I OBRZĘDY
Była to piękna zamieszkana przez żeglarzy kraina, z zaawansowaną technologią, monumentalną architekturą oraz wspaniałą stolicą. Opis mitycznej Atlantydy został przekazany przez Platona w 400 roku przed naszą erą. Według Platona Atlantyda została zniszczona przez kataklizm w 9600 roku przed naszą erą. Historycy datują zaś narodziny współczesnej cywilizacji na co najmniej 1000 lat później.
Porównując współczesną wiedzę ze starożytnymi manuskryptami naukowcy wysuneli teorię, że cywilizacja Atlantydów została pogrzebana przez lodowce Antarktydy.Motyw potopu, który zalewa i zmazuje z powierzchni ziemi całe krainy, obecny jest w przekazach takich ludów, jak Sumerowie i amerykańscy Indianie. Wspomina o nich również Biblia. Inna teoria głosi, że zniknięcie Atlandtydy, związane jest ze zjawiskiem zwanym przez naukowców dryfującymi kontynentami, albo płytami tektonicznymi. Skorupa ziemska może przesunąć się nagle i bez ostrzeżenia, tak szybko, że całe kontynenty mogą znikać bez śladu.
Jeśli rzeczywiście 10 000 lat temu istniała już rozwinięta cywilizacja, to jest możliwe, że potrafiła ona przewidzieć nadchodzącą katastrofę i się ewakuować. Jeśli przyjmiemy, że część Atlantydów przeżyła katastrofę, to niewykluczone, że udało im się zabrać ze sobą fragmenty swojego świata. Być może to właśnie jakaś część przedmiotów wpadła w ręce Piri Reisa, tureckiego admirała w 1513 r. Być może korzystając z tych planów morskich sporządził on swoją własną mapę. Zastanawiające jest w jaki sposób na mapie z 1513 roku mogło się znaleźć wschodnie wybrzeże Ameryki Południowej, nie mówiąc już o Antarktydzie, którą odkryto dopiero w 1820 roku. Na mapie Oranteusza Fineusza (w 1531 r. odnaleziono jej kopie) możemy zauważyć całą Antarktydę, z wyraźnie zaznaczonymi szczegółami, takimi jak: góry, równiny i rzeki. Wszystkie szczegóły zgadzają się ze współczesnymi planami, jak i z tym co pisał o Atlantydzie Platon. Gdyby przesunąć Antarktyde 3200 km na północ od kręgu polarnego to byłaby ona w strefie klimatycznej, gdzie możliwe jest wyżywienie i rozwój cywilizacji.

Mapa Oranteusza Fineusza z 1531 roku była kopią wcześniejszych planów. Przedstawiała ona Antarktydę z zaznaczonymi górami i rzekami, co sugeruję, że kontynent był odwiedzany lub zamieszkany przez ludzi zanim, został skuty lodem.
- Szczegóły
- Kategoria: SEN
Od zarajania rodzaju ludzkiego sny zwiastowały choroby i dolegliwości. Tłumaczono je wykorzystując w diagnostyce i terapii niedomogań zdrowotnych ( sen świątynny).
Marzenia senne ,,wychwytują" pierwsze, delikatne, nierejestrowane jeszcze w inny sposób, symptomy choroby i ogóle wszelkie zmiany zachodzące w organiźmie - wszystko to dzięki mechanizmowi przesady, charakterystycznemu rysowi marzeń sennych. Rozumiejąc symbolikę symbolikę snów można w porę zastosować środki przeciwdziałające chorobie. Ma to szczególne znaczenie przy dolegliwościach o długim okresie rozwoju, powoli postępujących i słabo się sygnalizujących, że kiedy ujawnią się, zmiany mogą być nieodwracalne. Szczególnie początek choroby łatwiej dostrzec we śnie niż na jawie.
Oznakami nadciągającej choroby jest częstsze niż zwykle zapamiętywanie snów, szczególnie gdy budzą w środku nocy i trudno potem zasnąć. Marzenia senne wtedy przyjmują nieprzyjemny, wręcz niepokojący charakrer. Powtarzają się w nich te same lub podobne motywy dotyczące jakieś konkretnej części ciała lub funkcji organizmu. Różne dolegliwości ujawniają się na nowym miejscu, po ważnym życiowym wydarzeniu.
Najczęstrzymi symbolami chorób są symbole : wojna, pogoń, pożar, zranienie, brudna woda, mięso, zmarli, szczególnie jeśli chcą coś ze sobą zabrać, mogiły, błoto, bagno, spadanie w przepaść, szpital, zepsute zęby.
Zmora w snach, gdy dusi na piersi świadczy o chorobach serca i płuc. Choroby górnych dróg oddechowych obrazują przechodzące przez gardło: słomka, śruba i podobne przedmioty.

- Szczegóły
- Kategoria: WIERZENIA I OBRZĘDY
,,Księga umarłych" ze starożytnego Egiptu zawierała spowiedź zmarłego przed swymi sędziami na tamtym świecie. Spowiedź świadczy o szacunku, jaki Egipcjanie otaczali zwierzęta. Można w niej przeczytać między innymi: ,,Nie maltretowałem zwierząt. Nie polowałem na małe, ukrywające się w zaroślach zwierzątka. Nie zastawiałem sideł na ptaki bogów".
Ghandi twierdził, że podarunkiem hinduizmu dla świata jest szacunek do zwierząt. Religie hinduskie od zawsze chroniły zwierzęta przed okrucieństwami. Istniała specjalna kasta vaisuasów, której obowiązkiem było się nimi zajmować. Niepisane prawo karmy dotyczy, wszystkich, zarówno ludzi, bogów, jak i zwierzęta. W Bghagavad Gita mowa jest o bohaterze, który akceptuje wejście do raju jedynie pod warunkiem, że wejdzie tam z nim jego pies.
Budda prosi o ,,daya" współczucie, również dla zwierząt. Tak jak Zarathustra zabrania poświęcania ich w ofierze: ,,Zamiast ofiarowywać zwierzęta, pozwólcie im być wolnymi. Pozwólcie im szukać trawy, wody i pieszczoty wiatru. Zwierzęta, które zabijacie, dały wam już swą ofiarę w postaci mleka i wełny. Zawierzyły waszym rękom, które teraz je zabijają".
Pewnego dnia Budda spostrzegł baranka, który zraniony nie mógł nadążyć za stadem. Wziął go na ręce mówiąc :,,Biedna matko o wełniastej sierści, gdziekolwiek pójdziesz, poniosę twoje małe. Lepiej nie pozwolić cierpieć zwierzęciu, niż siedzieć kontemplując zło świata i modląc się w towarzystwie kapłanów".
W czasach cesarza Acoka, żyjącego od 264 do 227 r.p.n.e, buddyści w Indiach zaczęli otwierać pierwsze szpitale przeznaczone dla chorych lub zranionych zwierząt. W Grecji Orfeusz, prorok z Tracji, jak wszyscy wielcy duchem otoczony był kochającymi go zwierzętami. Myśl tego wegetarianina, pozostawała w sercach, jego zwolenników przez tysiąc lat Pitagorasa i Plutarcha.
Plutarch, grecki historyk wykładający w Rzymie, powtarzał słowa Orfeusza dotyczące zwierząt: ,,Tak jak wy, mają dusze...dlatego powstrzymajcie się od spożywania pokarmów na bazie mięsa". ,,Barbarzyństwem jest sprzedawać stare konie, kiedy nie są już użyteczne. Oznacza to, że nie jest się wdzięcznym za oddane usługi. Prawdziwie dobry człowiek winien zatrzymać stare konie i psy, nawet jeśli nie są już użyteczne".
Stary Testament był przyczyną obojętności wobec zwierząt, choć w pewien sposób je doceniał. Księga Rodzaju mówi o ,,przewodnictwie", a nie o ,,dominacji" człowieka nad zwierzętami. Tacy prorocy jak Amos, Ozeasz, Izajasz i Jeremiasz, będą występowali przeciwko składaniu ofiar ze zwierząt, jednak nie odniesie to skutku. Izajasz będzie nawoływał, że jedyną ważną ofiarą jest oczyszczenie duszy. Dopiero Nowy Testament i przyjście Syna Bożego, uwolni świat zwierząt od rytualnych ofiar.
Ewangelie apokryficzne zwracały się głównie do ludu, mając na celu rozpowszechnienie nowych słów Ewangelii, służyły jej podbudowaniu, a także rozrywce, przybierając podobny charakter do greckich przypowieści. Kot, który nie pojawia się w Biblii - występuje w apokryficznej ,,Ewangelii Dwunastu Apostołów": ,,Pewna koteczka poskarżyła się do Jezusa, że nikt nie dał jej jeść. Zabrał ją więc ze sobą, nakarmił, napoił i była mu bardzo wdzięczna. Powierzył ją jednej ze swych uczennic o imieniu Laurencja, która wzięła ją pod opiekę. Niektórzy zaczęli mówić : Oto człowiek, który dba o wszystkie stworzenia".
Im więcej uczymy się poznawać zwierzęta, tym bardziej przekonujemy się, że jedna po drugiej padają bariery, o których myślano, że oddzielają nas od ich świata. Niezwykłe rezultaty osiągnięto w dialogach z małpami. Kiedy treserka goryla Koko przekazała mu gestami z języka głuchoniemych bolesną wiadomość, że jego towarzysz zabaw, kociątko Ali nie żyje, Koko przez cały dzień pozostawała w tej samej pozycji, trzymając się obydwoma rękoma za głowę i odmawiając pożywienia.
Prawdziwy humanitaryzm to nie tylko stosunek człowiek - Bóg, ale również stosunek człowiek - wszystko stworzone - Bóg.
Miłośnikom jedzenia wegańskiego polecam blog: http://www.wegeblog.pl/
- Szczegóły
- Kategoria: WIERZENIA I OBRZĘDY
Ludziom współczesnym trudno zrozumieć, że w niektórych dawnych kulturach zdominowanych przez religię i stan kapłański ludzie oddawali swoje dzieci na uduszenie, ścięcie, spalenie, obdarcie ze skóry, zmiażdżenie lub śmierć zadaną w jakiś inny sposób po to tylko, żeby zadowolić któregoś z bogów.
Składanie ofiar z ludzi praktykowano w różnych epokach i w różnych częściach świata. Ludzi poświęcano bogom w czasach najdawniejszych, o których opowiada Pismo Święte, ale także stosunkowo niedawno, w kulturach Inków, Majów i Azteków.
Na Borneo budowniczowie domów na palach przebijali pierwszym palem ciało dziewicy, by w ten sposób przebłagać boginię ziemi. W wyniku wzajemnych wpływów kultury Majów i ościennych plemion, ofiary z ludzi składano w celu obłaskawienia bóstwa przyrody, czczonego w kształcie pierzastego węża. W specjalnie poświęconych studniach topiono dziewice, inne ofiary pozbawiano głów, zabijano z łuków lub wyrywano im serca.
Kapłani Inków odczytując magiczne znaki wyznaczali ofiary dla licznych bóstw. Podczas ważniejszych ceremonii składano na stosach do 200 dzieci. Młode dziewczęta, które musiały być dziewicami - wysyłano do Cuzco, by tam pełniły rolę ,,wybranych" kobiet - pełniących funkcję kapłańskie. Kobiety te często odrywano od ich obowiązków i duszono.
Najbardziej mordercza była religia Azteków, która kosztowała życie około 20 tysięcy ludzi rocznie. Azteccy kapłani głosili, że bóg - słońce zgaśnie bez codziennej ofiary z serc i krwi. Ciało z ramion ofiar zjadano w celach rytualnych, a ich czaszki umieszczano na specjalnych wieszakach.
Na Dalekim Wschodzie w XIX wieku brytyjskie władze kolonialne zakazały parę różnych form zabójstw rytualnych:
- pierwszym z nich był praktykowany przez lud Khondów zwyczaj ćwiartowania ofiar na drobne części, które palono i zakopywano i to miało zapewnić obfite zbiory
- drugi był praktykowany przez hinduskich wyznawców Kali, którzy składali co tydzień 5 małych chłopców
- trzeci zakaz dotyczył obrzędu sati - wdowa po mężu miała się rzucić na stos i spłonąć razem z ciałem męża w płomieniach
W XIX wieku pewien król ludu Aszanti, chcąc zabezpieczyć swój pałac przed niebezpieczeństwami, poświęcił 200 dziewcząt, mieszając ich krew z zaprawą murarską.
- Szczegóły
- Kategoria: WIERZENIA I OBRZĘDY
W samej Europie istnieje kolkaset ruin usytuowanych zgodnie z pewnymi stałymi astronomicznymi. Najsłynniejszą taką budowlą jest Stonehenge w północnej części Wielkiej Brytanii. We francuskiej Bretanii leżą fragmenty ogromnego słupa, który niegdyś był prawdopodobnie najwyższym pionowym monolitem. Ten olbrzymi słup, znany jako Er Grah (,,Zaklęty kamień") ważył 350 ton i mierzył 21 metrów. Wielu badaczy sądzi, że był to punkt obserwacyjny widoczny w promieniu wielu kilometrów.
W Egipcie znajduje się wiele świątyń zbudowanych na planie wyznaczonym przez ciała niebieskie. W starożytnym mieście Karnak (obecnie w pobliżu Luksoru) stoi świątynia Amona, której oś pokrywa się z tym punktem horyzontu, gdzie w dniu przesilenia letniego wschodzi słońce. Większość zachowanych budowli pochodzi z okresu Nowego Państwa (1785 - 1085 p.n.e), jednak przez wieki świątynię wielokrotnie burzono i odbudowywano - zawsze z uwzględnieniem owej osi.
Przez lata naukowcy spierali się skąd u starożytnych taka fascynacja ciałami niebieskimi. Największą popularnością cieszyła się teoria, która mówi, że znajomość astronomii służyła głównie celom rolniczym, pozwalając ustalić porę zasiewu i zbiorów. Ostatnio okazało się jednak, że wiele ruin budowli wzniesionych zgodnie z układem gwiazd pochodzi z czasów, kiedy nie znano jeszcze uprawy roli.
Plan zabudowy świętego miasta Vijayanagara w pobliżu Hyderabad w Indiach w całości podporządkowano kierunkowi wyznaczonemu przez Gwiazdę Polarną. Z kolei meksykańskie miasto Teotihucan, zbudowane przed 2 tys. lat zaplanowano według osi zaznaczonej przez azymut 15 50, wskazujący miejsce na horyzoncie, w którym po raz pierwszy w roku pojawiają się Plejady - gromada siedmiu gwiazd gwiazdozbioru Byka. Z nieznanych przyczyn gwiazdy te odgrywały wielką rolę w kosmologii dawnych mieszkańców Ameryki Środkowej i Południowej. Bez wątpienia takie ułożenie nie miało znaczenia rolniczego, musiało więc służyć innym, nieznanym celom.
Większość ludów starożytnych żyła w świecie magii, w którym obrzędy i praktyki religijne były ważniejsze od codziennego doświadczenia. Na przykład astronomia rdzennych mieszkańców Ameryki skupiała się na słońcu. Pozwalała ona wprawdzie precyzyjnie określić pory zasiewu i zbiorów, jednak jej podstawowym zadaniem było wyznaczenie dat obrzędowych. Inne budowle, takie jak np. piramida El Castillo w mieście Majów Chichen Itza, czy megality w Calanish na szkockiej wyspie Lewis, prawdopodobnie służyły kapłanom, którzy umacniali w ludziach wiarę w głoszoną przez siebie religię i kosmologię, urządzając widowiskowe pokazy zjawisk astronomicznych.
Cywilizacja Sumerów, która wyłoniła się około 6 tys. lat temu, wyposażona była w setki formuł i tablic astronomicznych, pozwalających przewidywać zaćmienia słońca, fazy księżyca i ruchy innych ciał niebieskich. Sumerowie pozostawili nam w spadku ideę astronomii sferycznej, a wraz z nią pojęcia biegunu i horyzontu oraz podział koła na 360 stopni i wyznaczanie dat zrównania dnia z nocą.
Niezależnie od tego, czy wiedza starożytnych o ciałach niebieskich wynikała z potrzeb religijnych, czy została im przekazana przez istoty z innego świata, anioły itp., jedno wiemy na pewno - nasi przodkowie nie byli zacofani i dysponowali technologiami, które pod pewnymi względami były doskonalsze od naszych.

Miejscowa ludność uważała Stonehenge za miejsce święte. Przybywali tam ludzie chorzy, którzy wierzyli, że zostaną wyleczeni przez bóstwa, które zamieszkują w jego okolicy.
- Szczegóły
- Kategoria: WIERZENIA I OBRZĘDY
Zmartwychwstanie jest terminem religijnym odnoszącym się do wskrzeszenia czy też ożywienia ciał umarłych. W religiach politeistycznych udział w zmartwychwstaniu maja tylko niektórzy bogowiem, a ono samo ma związek z płodnością oraz sezonowym cyklem śmierci i ponownych narodzin w przyrodzie. W religii kananejskiej bóg płodności Alijan-Baal zostaje zamordowany przez wrogiego mu Mota (,,śmierć"), powraca jednak do życia dzięki interwencji swojej siostry Anat. Podobnie w starożytnym Egipcie bóg Ozyrys, którego zabił, a następnie poćwiartował jego brat Set, zostaje wskrzeszony przez swoją żonę, boginię Izydę. W religiach monoteistycznych zmartwychwstanie często dotyczy także istot ludzkich. Po raz pierwszy ta idea pojawiła się w zaratustryzmie, później zaś została rozwinięta w trzech głównych religiach monoteistycznych.
Koncepcja zmartwychwstania, jaka zrodziła się w zaratustryzmie, reprezentuje jedną z najwcześniejszych prób zmierzenia się człowieka z kwestią nieśmiertelności. Jest ona częścią optymistycznej wizji końca świata, kiedy to moce światłości pokonują moce ciemności, grzesznicy zostają oczyszczeni, a cała ludzkość radować się będzie odnowionym światem.
- Szczegóły
- Kategoria: WIERZENIA I OBRZĘDY
Pod koniec XII wieku po całej Europie zachodniej zaczeły krążyć niezwykłe opowieści o Świętym Graalu, obdarzonym tajemniczą mocą. Wierszowane opowieści mówiły, że pojawia się on w snach i wizjach. Mityczne naczynie uzdrawiało chorych, syciło głodnych i zapewniało długowieczność tym, którym dano było je ujrzeć.
Co dziwne, Graal zdawał się nie mieć określonej formy. Czasami występował jako kielich, czasem jako misa lub czara. Według jednej z opowieści, za każdym razem kiedy się pojawiał zmieniał kształt co najmniej pięć razy. Jednak mimo swej nieokreślonej postaci, Święty Graal był tak drogocenny, że legendarni rycerze Okrągłego Stołu - z baśniowym, celtyckim królem na czele - poprzysięgli nie spocząć, póki go nie odnajdą.
Od tamtych czasów usiłowały odnaleźć go niezliczone rzesze poszukiwaczy. Co jakiś czas prezentowali oni rozmaite kielichy i czary, twierdząc, że to właśnie jest ów Święty Graal. W jednej z pierwszych opowieści autorstwa angielskiego poety Roberta de Borron (około 1190r.) Święty Graal to kielich użyty przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy. Jego utwór opowiada o tym, w jaki sposób kielich ten trafił do rąk Józefa z Arymatei, który zebrał do niego krew z przebitego boku Chrystusa. Jakiś czas później po ukrzyżowaniu Chrystus ukazuje się Józefowi i powierza kielich jego pieczy. Józef dociera ze swą relikwią do brzegów Anglii i buduje w Glastonbury kościół pod wezwaniem Marii Dziewicy. De Borron przenosi następnie akcję do czasów króla Artura, kiedy zaczynają się poszukiwania Świętego Graala.
Historia De Borrona wydaje się być nieprawdopodobna i nieprawdziwa. W biografii Jezusa, napisanej przez angielskiego historyka A. Wilsona, znajduje się wzmianka o legendzie krążącej wśród kornwalijskich hutników, według której kilkunastoletni Jezus odwiedził Brytanię wraz z matką i kuzynem, Józefem z Arymatei. Nie ma pewności, czy Józef z Arymatei rzeczywiście był krewnym Jezusa, istnieje jednak świadectwo, potwierdzające jego podróż do Anglii. Dowodem tym jest list św. Augustyna z Catenbury, apostoła Anglii do papieża Grzegorza I, z 597 roku. W liście przytoczone są nazwiska pierwszych misjonarzy, którzy dotarli do Anglii. Jest tam Filip i Jakub oraz Józef z Arymatei, nie ma tam wzmianki o Świętym Graalu.
Jedna z hipotez głosi, że kielich w pierwszej połowie XIV w. został przewieziony do Szkocji przez templariuszy. Zakon templariuszy został założony w 1119r. jako zakon rycerski. Jego głównym zadaniem miała być ochrona chrześcijan pielgrzymujących do Ziemi Świętej Wielu templariuszy pochodziło z południowej Francji, czyli terenów, na których ruch katarów był szczególnie silny. Wielu z nich było więc, jeśli nie wyznawcami heretyckiej sekty, to przynajmniej jej sympatykami. Filip IV Piękny uznał, że templariusze stali się zbyt bogaci i wpływowi. W 1307 roku królewskie wojska zaatakowały jednocześnie wszystkie siedziby zakonu. Kilku templariuszom, którzy jak głoszą legendy - byli strażnikami Świętego Graala, udało się zbiec do Szkocji. Kielich ukryli w tzw. ,,kolumnie czeladnika", w kaplicy na zamku Roslin w hrabstwie Midlothian, gdzie prawdopodobnie spoczywa do dziś.
- Szczegóły
- Kategoria: ŻYCIE CODZIENNE W CZASACH JEZUSA
,,Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem, a przyjaciel oblubieńca, gdy stoi i słyszy go, bardzo się raduje z głosu oblubieńca. Ta moja radość więc stała się pełna" (J.3:29).
Ceremonia zaręczyn była pierwszym istotnym krokiem w małżeństwie. Podczas uroczystości towarzyszących zaręczynom, które odbywały się w domu ojca narzeczonej, spisywano umowę, podpisywaną przez pana młodego i świadków. Umowa zawierała materialne i socjalne zobowiązania przyszłego męża wobec narzeczonej. Potem narzeczony przypięczętowywał umowę, dając narzeczonej mniej lub bardziej wartościowy przedmiot.
Jeśli narzeczona była bardzo młoda (zaręczyny odbywały się nawet w 12 roku życia dziewczyny), mogła odroczyć przeprowadzkę do domu narzeczonego i początek małżeństwa o kilka lat. W każdym przypadku dawano jej co najmniej 12 miesięcy na przygotowanie ubrań i biżuterii. Narzeczony w tym czasie przygotowywał dom oraz uroczystości weselne.
Wesele odbywało się wieczorem Panna młoda była przyprowadzona do domu pana młodego w weselnej procesji z pochodniami. Na ten obyczaj wskazują słowa Jezusa: ,,Wtedy Królestwo Niebios będzie podobne do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego" (Mt 25:1).
Wcześniej panna młoda i pan młody kąpali się, namaszczano ich wonnymi olejkami u ubierano w najlepsze szaty, zachowane specjalnie na tę okazję. Również goście zakładali swoje najlepsze stroje, ponieważ przyjście w nieodpowiednim uchodziło za zniewagę.
Kiedy rodzina i sąsiedzi zebrali się już w domu na dziedzińcu, rozpoczynała się uczta. Przed jedzeniem goście oczyszczali się rytualnie, myjąc ręce. Podczas uczty czytano poezję, śpiewano pieśni, a młoda para otrzymywała prezenty.

