Spis treści
Wygłodzenie jako strategia? Słowa izraelskiego ministra wywołują burzę
Widok dzieci jedzących piasek z głodu w Gazie rozdziera serce. Matki owijające swoje niemowlęta w worki na śmieci, twarze ludzi wychudzonych do granic, niemal nieprzytomnych z niedożywienia – to obrazy, które nie powinny istnieć w XXI wieku. To wstyd dla całego cywilizowanego świata, że coś takiego dzieje się na naszych oczach – i jeszcze większy, gdy niektórzy politycy wykorzystują głód jako narzędzie polityczne.
Wypowiedzi izraelskiego ministra dziedzictwa Amichaja Eliyahu wstrząsnęły opinią publiczną nie tylko w Izraelu, ale i na całym świecie. Otwarta pogarda wobec cierpienia ludności cywilnej w Gazie, wyrażona w skrajnie kontrowersyjnych słowach, uruchomiła falę potępienia ze strony polityków, organizacji humanitarnych i społeczności międzynarodowej. Czy głód ma być nowym orężem w konflikcie izraelsko-palestyńskim?
"Niech świat się nimi zajmie" – głos skrajnej prawicy
Amichai Eliyahu, minister z partii Otzma Jehudit, znany z radykalnych poglądów, wystąpił w ultraortodoksyjnej stacji radiowej Kol Barama. W trakcie rozmowy odniósł się do głodu szerzącego się w Gazie, ignorując dramatyczne apele organizacji międzynarodowych.
– "Nie powinniśmy zajmować się głodem w Gazie – niech świat się nimi zajmie. Żaden naród nie karmi swoich wrogów. Czy całkiem oszaleliśmy? Czy mamy się przejmować ich kolacją?" – pytał retorycznie Eliyahu.
Dodał również, że celem Izraela powinno być całkowite „wymazanie” Gazy, która według niego stanowi "zło". – "Dzięki Bogu, wymazujemy to zło. Cała Gaza będzie żydowska", oświadczył bez cienia zawahania.
Osiedla zamiast Gazy? Plany przerażają
Minister wyraził też nadzieję, że w miejscu dzisiejszej Gazy powstaną żydowskie miasta, które "nie będą otoczone ogrodzeniem w kantonach". To bezpośrednie nawiązanie do planów kolonizacyjnych, które według wielu komentatorów przypominają działania etniczne – wypieranie całej społeczności palestyńskiej i zastępowanie jej izraelskimi osadnikami.
Takie słowa budzą zrozumiały niepokój – nie tylko ze względu na ich brutalność, ale także dlatego, że wpisują się w coraz częściej pojawiające się głosy skrajnej prawicy w Izraelu nawołujące do trwałego „rozwiązania” sprawy Gazy.
Choć Eliyahu nie zasiada w izraelskim gabinecie bezpieczeństwa, a więc nie ma bezpośredniego wpływu na strategię wojenną, jego wypowiedzi wywołały polityczną burzę.
Premier Benjamin Netanjahu szybko odciął się od słów ministra, podkreślając, że nie reprezentują one polityki rządu. – "Polityka tego rządu jest jasna i spójna. Jego wypowiedzi jej nie odzwierciedlają" – zaznaczył premier.
Zareagował także izraelski ambasador w Stanach Zjednoczonych, Yechiel Leiter, który określił wypowiedź Eliyahu jako "błędną, głupią i zupełnie niereprezentatywną dla rządu i narodu izraelskiego." Dodał również, że Izrael pracuje nad systemem dostarczania pomocy humanitarnej dla cywilów w Gazie, ale "nie przez Hamas."
Gaza na krawędzi głodu
Tymczasem sytuacja humanitarna w Strefie Gazy pogarsza się z dnia na dzień. Według danych lokalnych władz zdrowotnych, od początku wojny w październiku 2023 roku zginęło już ponad 59 000 Palestyńczyków. Wśród nich co najmniej 113 osób zmarło z głodu – liczba ta stale rośnie.
Szef Światowej Organizacji Zdrowia, Tedros Adhanom Ghebreyesus, ostrzegł w oficjalnym oświadczeniu, że izraelska blokada doprowadziła region na skraj "masowego głodu."
Philippe Lazzarini, szef UNRWA – agencji ONZ ds. pomocy uchodźcom palestyńskim – zaapelował do Izraela o umożliwienie wjazdu 6 000 ciężarówek z pomocą humanitarną, które stoją zatrzymane na granicy z Egiptem i Jordanią.
Kto odpowiada za brak pomocy?
Władze Izraela tłumaczą ograniczenia w dostawach humanitarnych działaniami Hamasu i innych frakcji zbrojnych, które – według nich – przejmują pomoc i atakują cywilów przy punktach dystrybucji.
Z drugiej strony, międzynarodowe organizacje alarmują, że to przede wszystkim blokada i kontrola transportów przez izraelskie służby skutecznie uniemożliwiają regularne dostarczanie jedzenia i leków.
Jak to często bywa w czasie wojny – prawda leży gdzieś pośrodku. Ale jedno nie ulega wątpliwości: to cywile w Gazie – dzieci, kobiety, starcy – płacą najwyższą cenę za polityczne ambicje i brutalność obu stron.
Autor: Siódemka
Źródła:
1/https://thepeoplesvoice.tv/israeli-minister-declares-all-of-gaza-will-be-jewish/
1/ Jeśli chcesz, to możesz wesprzeć nasze działania: https://buycoffee.to/archiwum-tajemnic




Dodaj komentarz