Prawda wychodzi na światło dzienne, chociaż nikt jej nie szuka. Menander.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wesprzyj, przyjacielu, naszą misję – Twoja kawa daje siłę prawdzie.

Masakra w katolickiej szkole w Minneapolis

27 sierpnia 2025 roku Minneapolis przeżyło jeden z najtragiczniejszych dni w swojej historii. W kościele i szkole Annunciation Catholic School, podczas Mszy świętej inaugurującej rok szkolny, uzbrojona osoba otworzyła ogień do dzieci i dorosłych. To, co miało być chwilą wspólnej modlitwy i radości, zamieniło się w koszmar.

Sprawczynią była 23-letnia Robin Westman, osoba transpłciowa (wcześniej Robert), która ukończyła tę samą szkołę w 2017 roku. Ubrana na czarno, uzbrojona w karabin, strzelbę i pistolet, zaczęła strzelać przez witraże kościoła.

Skutki były dramatyczne: zginęły dwie dziewczynki – w wieku 8 i 10 lat, 17 osób zostało rannych, w tym 14 dzieci i trzech starszych parafian.

Bohaterstwo w obliczu śmierci

W tragedii objawiły się także wzruszające sceny odwagi. Świadkowie wspominają, że starsze dzieci starały się chronić młodszych. Dziesięcioletnia dziewczynka zasłoniła swoim ciałem koleżankę, ratując jej życie kosztem własnego. Inne dzieci rzucały się pod ławki i zaczynały szeptać modlitwy, szukając w nich ratunku w piekle chaosu i strachu.

Choć strzelanina trwała zaledwie około dwóch minut, na zawsze zmieniła życie setek osób. Gdy nastała cisza, kościół zamienił się w miejsce bólu – ciała martwych dzieci, ranni w szoku, płacz i bezradność.

Kim była Robin Westman?

Robin Westman dorastała w Minneapolis. Nie miała przeszłości kryminalnej, legalnie zakupiła broń. Jednak jej życie od dawna nosiło znamiona chaosu wewnętrznego. Była osobą transpłciową – kilka lat wcześniej rozpoczęła życie jako kobieta i odrzuciła swoje dawne imię Robert.

Śledztwo ujawniło, że Westman od miesięcy przygotowywała atak. W domu znaleziono manifesty, zapiski i filmy nagrane specjalnie z myślą o publikacji przed tragedią. Na jednym z nagrań pokazuje swoje uzbrojenie, a na magazynkach do broni widnieją napisy: „Where is your God?”, „Kill Donald Trump”, a także nazwiska wcześniejszych masowych morderców, jak Adam Lanza, Anders Breivik czy Brenton Tarrant.

To nie były przypadkowe zapisy – to była próba wpisania się w grono „legend” przemocy. W notatkach Westman odnaleziono również symbole satanistyczne, rysunki zniszczonych kościołów i bluźniercze hasła wymierzone w chrześcijaństwo.

Manifest nienawiści wobec chrześcijaństwa

Szczególnie szokujące były treści znalezione w jej zeszytach i filmach. To antychrześcijański manifest, w którym religia ukazywana była jako źródło ucisku i „fałszywej nadziei”. Robin kpiła z modlitwy, z symboli wiary, a jednocześnie gloryfikowała przemoc i nihilizm.

W notatkach widniały też odniesienia do Holocaustu – hasła wprost antysemickie i wulgarne. Widać było, że jej celem nie było tylko zabicie ludzi, ale uderzenie w sacrum – w samą wiarę katolicką, w Kościół, w obecność Boga w życiu wiernych.

Takie świadome działanie, skierowane dokładnie w moment Mszy świętej, nie może być uznane za przypadek. Był to atak wymierzony w chrześcijaństwo jako religię.

Ideologia gender i satanizm – mieszanka prowadząca do mroku

Robin Westman identyfikowała się z ideologią gender. Jej życie było przykładem odrzucenia własnej biologicznej tożsamości i szukania sensu w radykalnych ideach. Zamiast pokoju i akceptacji znalazła fascynację satanizmem, manifestami nienawiści i przemocą.

Chrześcijańska perspektywa jest tutaj jednoznaczna: to choroba duchowa, forma zniewolenia przez złego ducha. Kiedy człowiek odrzuca Boga i zaczyna żyć w sprzeczności z Jego planem – podważając to, kim został stworzony – staje się szczególnie podatny na działanie złego.

Westman łączyła w sobie trzy niszczące elementy: osobiste zagubienie, ideologię gender i fascynację satanizmem. To właśnie ta mieszanka doprowadziła do tragedii, która pochłonęła życie niewinnych dzieci.

Po ataku – samobójstwo i żałoba

Po chwili masakry Robin Westman popełniła samobójstwo na parkingu obok kościoła. Policja odnalazła jej ciało wraz z bronią i notatkami.

Całe Minneapolis pogrążyło się w żałobie. Władze określiły atak jako możliwe przestępstwo z nienawiści wobec katolików i akt terroru wewnętrznego. Wspólnota zebrała się na czuwaniach modlitewnych, a przed szkołą pojawiły się kwiaty, znicze i wiadomości.

Chrześcijańska odpowiedź – modlitwa i refleksja

Tragedia w Minneapolis nie jest tylko dramatem społecznym czy politycznym. To także ostrzeżenie duchowe. Gdy człowiek odrzuca Boga, gdy fascynuje się ideologiami sprzecznymi z wiarą i szuka sensu w nienawiści, staje się narzędziem zła.

Z perspektywy chrześcijaństwa takie zbrodnie są skutkiem nie tylko problemów psychicznych, ale realnego działania złego ducha, który wykorzystuje ludzką słabość i bunt wobec Boga. Dlatego odpowiedzią nie jest wyłącznie prawo i polityka – potrzebna jest przede wszystkim modlitwa, nawrócenie i powrót do wiary.

Tragiczny symbol czasów

Masakra w Annunciation Catholic School stała się symbolem naszych czasów – czasów, w których rosnąca nienawiść do chrześcijaństwa, chaos ideologiczny i fascynacja satanizmem doprowadzają do tragedii.

Zginęły niewinne dzieci, które powinny zaczynać rok szkolny w radości i bezpieczeństwie. A zginęły dlatego, że ktoś zapragnął zniszczyć to, co święte.

Chrześcijańska odpowiedź musi być jasna – nawet w obliczu nienawiści i śmierci, dobro i miłość Boga są silniejsze. Ale to także przypomnienie, że duchowa walka trwa – i każdy z nas musi świadomie wybierać światło, a nie ciemność.

Autor: Siódemka 

Dodaj komentarz

Wyślij

Alior Bank