Spis treści
Krew, pieniądze i wojna – kto naprawdę pociąga za sznurki?
Czy świat właśnie wszedł w fazę końcową? Czy jesteśmy świadkami końca starego porządku i narodzin nowego – zupełnie innego świata, w którym wszystko, co znaliśmy, zostanie wymazane? Chaos, wojna i globalne przesilenie nie są już teorią – to codzienność. Ale czy rzeczywiście wszystko to dzieje się przez przypadek?
Czy kiedykolwiek miałeś wrażenie, że coś jest nie tak… że świat jakby przyspieszył, a wydarzenia polityczne i militarne przestały mieć sens? Że decyzje rządów są tak absurdalne, że trudno uwierzyć, iż ktoś je podejmuje w dobrej wierze?
Nie jesteś sam. Coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać wzór, który ukryty jest za pozornym chaosem. A trop prowadzi zawsze w jedno miejsce – do pieniędzy.
Dług – broń XXI wieku
Globalne zadłużenie świata przekroczyło 350 bilionów dolarów. Dla porównania – PKB całego świata to ok. 100 bilionów. Innymi słowy: żyjemy na kredyt… i nie mamy szans go spłacić. Ale może właśnie o to chodzi?
Song Hongbing w książce Wojna o pieniądz nie owija w bawełnę. Według niego światowe systemy finansowe to nie spontaniczne mechanizmy rynkowe, tylko narzędzia kontroli – doskonale zaprojektowane i zarządzane przez finansową elitę, która od wieków niezmiennie rozgrywa swoje partie.
Nie rządy, nie parlamenty, nie prezydenci – ale ukryte kręgi bankierów, które poprzez emisję pieniądza, kontrolę długu i międzynarodowe instytucje, decydują, które kraje wstaną z kolan, a które będą na nie upadać. To wojna, której nie widać, ale której skutki odczuwają wszyscy.
Reset – marzenie elit czy koszmar ludzkości?
W ostatnich latach coraz częściej słyszymy jedno słowo: reset. Mówią o nim politycy, bankierzy, fundacje, organizacje globalne. Oficjalnie – chodzi o zrównoważenie gospodarki, ekologię, sprawiedliwość społeczną. Ale wystarczy sięgnąć nieco głębiej, by dostrzec coś niepokojącego.
Wielki Reset – tak właśnie nazwano projekt forsowany przez Światowe Forum Ekonomiczne. A jego hasła? „Nie będziesz nic posiadać i będziesz szczęśliwy”. „Pieniądze będą cyfrowe i programowalne”. „Prywatność stanie się przestarzała”. Czy to brzmi jak wolność?
Reset nie oznacza odnowy – oznacza likwidację starego systemu. Gotówki, niezależnych mediów, narodowej suwerenności, prywatnej własności. A na jej miejsce? Jedna waluta, jeden system oceny obywateli, jedno centrum decyzyjne. Wszystko połączone – i kontrolowane.
Wojna i strach – przygotowanie gruntu
Aby taki plan wdrożyć, społeczeństwo musi być złamane. Musi się bać, musi pragnąć „ratunku”. Dlatego wojna to nie tylko tragedia – to też narzędzie. Od 2022 roku obserwujemy przyspieszenie: Ukraina, Bliski Wschód, Iran. Czy to kolejne konflikty, czy może element większego planu?
Bo jeśli ludzie uwierzą, że są w niebezpieczeństwie – zgodzą się na wszystko. Na elektroniczne identyfikatory. Na cyfrowy portfel. Na zakaz gotówki. Na reglamentację. Na nadzór. Na pełne podporządkowanie.
Właśnie w takich momentach – jak mówi Song Hongbing – ujawnia się prawdziwa siła pieniądza. Bo to nie kule decydują o losie świata – tylko linie kredytowe i kontrakty zawierane za zamkniętymi drzwiami.
Iran – gracz czy kozioł ofiarny?
Iran to kolejny element układanki. Oficjalnie – kraj wspierający terroryzm, dążący do broni atomowej. Ale nieoficjalnie? To państwo, które od lat próbuje wyłamać się spod dominacji dolara. Próbowało rozliczać ropę w euro, w juanie. To wystarczyło, by trafić na celownik.
Historia zna już podobne przypadki. Kadafi i jego złoty dinar. Saddam i jego przejście na euro. Obaj skończyli tak samo. Czy Iran będzie następny? A jeśli tak – to czy to jeszcze geopolityka… czy już finansowa zemsta?
Kto na tym zyskuje?
Pytanie, które powinno pojawiać się codziennie: kto zarabia na wojnie, inflacji, kryzysie? Bo choć ludzie cierpią, ktoś inny liczy zyski. I nie są to przypadkowi gracze. To ci sami, którzy pożyczają pieniądze rządom, posiadają media, technologiczne giganty, koncerny farmaceutyczne.
Każdy kryzys to dla nich okazja. Każde bankructwo – możliwość przejęcia. Każda wojna – nowy rynek. A każda panika – idealny moment, by wdrożyć to, czego nikt nie chciałby zaakceptować w czasach pokoju.
Co dalej?
To już się dzieje. I nie ma jednej odpowiedzi. Ale są pytania, które warto zadawać:
– Czy reset to pomoc czy plan przejęcia władzy nad światem?
– Czy globalna transformacja walutowa to postęp… czy niewidzialne kajdany?
– Czy narody jeszcze coś znaczą, czy już tylko odgrywają rolę w teatrze geopolityki?
Nie czas na milczenie
Jedno jest pewne – dopóki ludzie potrafią myśleć, dopóki zadają pytania, dopóki nie przyjmują wszystkiego "na wiarę", jest jeszcze nadzieja. Bo system oparty na długu, strachu i manipulacji może działać tylko wtedy, gdy milczymy.
Ale jeśli zaczniemy mówić głośno – o finansowych imperiach, o resetach, o roli pieniądza w polityce – może coś się zmieni.
Może nie musimy oddać tej wojny bez walki.
Autor: Siódemka
Źródła:
1/ Song Hongbing – "Wojna o pieniądz"
Jeśli chcesz, to możesz wesprzeć nasze działania: https://buycoffee.to/archiwum-tajemnic




Dodaj komentarz