Czy III Wojna Światowa już zaplanowana? Rutte ostrzega przed scenariuszem "Armagedonu"
Czy świat właśnie stoi nad przepaścią globalnego konfliktu, którego iskrą mogą być Chiny i Rosja? Nowy szef NATO, Mark Rutte, przedstawił scenariusz, który dla wielu brzmi jak z filmu science fiction... ale coraz bardziej przypomina geopolityczną rzeczywistość. Według niego Xi Jinping i Władimir Putin mogą zsynchronizować ataki, które rzucą świat na kolana. Przypadek, ostrzeżenie czy zapowiedź? Oto, co wiemy.
Tajny plan dwóch imperiów – czyli jak rozpocząć III wojnę
Według Marka Rutte, były premier Holandii, a obecnie sekretarz generalny NATO, świat powinien natychmiast porzucić złudzenia. Rutte nie mówi o hipotetycznej groźbie – jego słowa są niemal relacją z gotowego scenariusza. Xi Jinping, jeśli zdecyduje się zaatakować Tajwan, ma najpierw zadzwonić do swojego "junior partnera" – Władimira Putina – i poprosić go o uderzenie na NATO. Po co? Żeby odciągnąć uwagę Zachodu i podzielić siły militarne. Plan perfekcyjny? A może realizowany właśnie teraz, na naszych oczach?
Chiny coraz śmielej demonstrują swoją obecność wokół Tajwanu. Z kolei Rosja od miesięcy intensyfikuje produkcję broni i amunicji, pracując ramię w ramię z Iranem, Koreą Północną i – co może być dla wielu zaskoczeniem – również z Chinami. Czyżby to właśnie był fundament przyszłego sojuszu antyzachodniego? Pytanie: kto naprawdę pociąga za sznurki?
Europa w stanie snu – a Rosja już się obudziła
Rutte podkreśla coś, co dla wielu zachodnich przywódców wciąż zdaje się być tematem niewygodnym: Rosja nie tylko się nie wycofuje z agresji – ona właśnie przyspiesza. Według szefa NATO, Moskwa produkuje teraz trzy razy więcej amunicji w trzy miesiące, niż całe NATO przez rok. Takie tempo nie przypomina przygotowań do obrony, lecz do... totalnej ofensywy.
Gdzie padnie pierwszy cios? Wschodnia flanka NATO jest idealnym kandydatem. Litwa, Łotwa i Estonia – kraje nie tylko graniczące z Rosją, ale też historycznie związane z ZSRR – coraz częściej pojawiają się w analizach jako potencjalne cele przyszłej agresji. Dla Putina to nie tylko polityczny atak, ale też symboliczna zemsta za upadek imperium.
A Zachód? Zachód śpi. Zbrojenia stoją w miejscu. Budżety militarne wciąż ograniczane. Czyżbyśmy wszyscy czekali, aż będzie za późno?
Sojusz z Indo-Pacyfikiem – czyli nowa mapa świata?
Co ciekawe, Rutte w swoim wystąpieniu mówi też o kluczowej roli... Donalda Trumpa. Były prezydent USA, często wyśmiewany przez media głównego nurtu, według nowego szefa NATO doskonale rozumie znaczenie sojuszu z regionem Indo-Pacyfiku. A to właśnie tam może rozegrać się pierwszy akt III wojny światowej – wokół Tajwanu, wysp spornych na Morzu Południowochińskim, a może nawet Japonii.
Rutte nawołuje, by NATO zacieśniało współpracę z krajami tego regionu – nie tylko militarnie, ale też technologicznie i gospodarczo. Czyli... budujemy nowy blok przeciwko osi Pekin–Moskwa–Teheran–Phenian? Pytanie tylko: kto naprawdę rządzi tymi decyzjami? Politycy, wojsko, czy może ktoś z cienia?
Medvedev reaguje: "Zjadł za dużo grzybków"
Odpowiedź Rosji była natychmiastowa i pełna... pogardy. Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji i zaufany człowiek Putina, nazwał Ruttego człowiekiem, który "najwyraźniej objadł się za dużo magicznych grzybków". Ale czy to tylko kpina, czy raczej desperacka próba odwrócenia uwagi? Rosyjska propaganda często wyśmiewa to, czego boi się najbardziej.
Miedwiediew posunął się nawet dalej, sugerując, że Rutte zasługuje na miejsce w "syberyjskim obozie pracy". Słowa te są nie tylko zniewagą – to przypomnienie, że Rosja wciąż postrzega świat jako przestrzeń siły i zemsty.
A my? Czy Zachód potraktuje tę wypowiedź jako żart, czy jako kolejne ostrzeżenie?
Czy to jeszcze polityka, czy już scenariusz apokalipsy?
Dla wielu analityków wypowiedź Ruttego była odważna, ale... bardzo niebezpieczna. Bo jeśli rzeczywiście mówi prawdę, oznacza to, że świat stoi u progu największego konfliktu od 1945 roku. Co więcej – to nie będzie "zwykła" wojna. W grę wchodzą broń nuklearna, ataki cybernetyczne, propaganda, sztuczna inteligencja i totalna destabilizacja gospodarki światowej.
A może to tylko kolejny rozdział globalnej gry iluzji? Przeciek kontrolowany? Test reakcji opinii publicznej? Jeśli fani teorii spiskowych mają rację, to takie wypowiedzi to część przygotowań społeczeństw na "nieuniknione" – czyli III wojnę światową, która w rzeczywistości jest już zaplanowana i zsynchronizowana przez grupy, które nigdy nie pokazują swojej twarzy.
Świat u progu? A może już za progiem?
Coraz więcej głosów mówi o tym, że wojna nie jest już pytaniem "czy", ale "kiedy" i "gdzie". Rutte ostrzega, że świat musi natychmiast zwiększyć nakłady na zbrojenia, przemyśleć strategię i przygotować się na "najgorsze". Czy to tylko cyniczna gra lobbystów przemysłu wojskowego? A może... ostatnie ostrzeżenie, zanim zapadnie cisza przed burzą?
Bo jeśli rzeczywiście Xi Jinping i Putin grają wspólnie, to możemy mieć do czynienia z największym zagrożeniem dla Zachodu od czasów drugiej wojny światowej. Ale wtedy nie wystarczy już ani satyra Miedwiediewa, ani przemówienia na konferencjach. Będzie już za późno.
Autor: Siódemka/AI
Źródła:
1/ https://thepeoplesvoice.tv/nato-chief-predicts-that-russia-china-will-start-wwiii/
Jeśli chcesz, to możesz wesprzeć nasze działania: https://buycoffee.to/archiwum-tajemnic




Dodaj komentarz