Największa tyrania występuje pod maską prawa i ze sztandarem sprawiedliwości. Monteskiusz

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wesprzyj, przyjacielu, naszą misję – Twoja kawa daje siłę prawdzie.

“Anioł światłości” był demonem – świadectwo kobiety, która otworzyła się na New Age i prawie straciła duszę

Czy duchowy świat naprawdę jest neutralny? Czy każda energia, każde „światło” i każdy „przewodnik duchowy” są dobre tylko dlatego, że nie mają rogów i ogona? Robin Harfouch – tancerka z Hollywood, medium i channelerka, miała wszystko: karierę, uznanie, piękno. Ale miała też coś jeszcze – duchowego przewodnika, który niemal ją zabił. To historia jak z horroru, ale wydarzyła się naprawdę. A prawda, którą odkryła, może wstrząsnąć każdym, kto choć raz dotknął praktyk New Age.

Dzieciństwo jak mroczna przepowiednia

Już jako dziecko Robin była inna. Czuła się odrzucona, niezrozumiana, widziała rzeczy, których inni nie widzieli. Ale to sen, który powracał noc w noc, był pierwszym ostrzeżeniem:

„Widziałam kobietę na białym koniu. Jechała w moją stronę, miała długą suknię... ale jej oczy – były przerażające. Czułam, że mnie chce, jakby już mnie posiadała.”

Gdy wyznała sen matce, ta zbladła. "To wygląda jak moja babcia... Ona była wiedźmą", powiedziała. Okazało się, że prababcia Robin uprawiała czarną magię.

Molestowanie i przebudzenie... ale nie to, którego się spodziewasz

Między 6. a 12. rokiem życia Robin była ofiarą molestowania. Ale to, co najstraszniejsze, działo się nie tylko z ciałem.

„Zaczęłam opuszczać swoje ciało. Słyszałam głosy. Trafiałam do jakiegoś innego miejsca, gdzie były inne dzieci. Rozmawialiśmy. Widziałam ich. Wiedziałam, że to nie są sny.”

Te doświadczenia – intensywne i przerażające – przygotowały ją na coś, co wkrótce miało przyjść.

Duch, który miał plan

W college’u usłyszała gwizd. „Włosy stanęły mi dęba na karku. Wiedziałam, że coś nadchodzi.” I wtedy go zobaczyła – ducha, który przemówił:

„Byłem z tobą, gdy wychodziłaś z ciała jako dziecko. To miejsce, które widziałaś – to Nowa Era. Jesteś częścią tego planu.”

Zaczęła studiować parapsychologię, tarota, channeling. Gdy pozwoliła duchowi mówić przez swoje usta, poczuła potężne uniesienie – ale i uzależnienie.

„On mówił przez moje ciało. Byłam kanałem. Najpierw łagodny. Potem... zaczęło się. Żądał. Rozkazywał. Niszczył.”

Duch przedstawił się jako... Marilyn Monroe. Kazał jej przefarbować włosy na blond, ubierać się jak ikona kina. Mówił, że poprowadzi ją do sławy. I poprowadził.

Hollywood – światła, kamera… demony

Dostała rolę w telewizyjnym show. Potem zaczęła uczyć tańca gwiazdy – Kirk Douglas, Billy Crystal, Charlene Tilton z serialu Dallas. Z dnia na dzień stała się częścią elity Hollywood.

Ale to, co dla innych było szczytem, dla niej było dnem duszy.

„Widziałam duchy w korytarzach. Miałam wizje. Słyszałam głosy. A kiedy medytowałam, by się 'oczyścić', pojawił się głos – kobiecy – i powiedział: ‘Ten duch, który cię prowadzi, to zło. Przyszedł, by cię zniszczyć. Ale ja ci pomogę’.”

Wypadek i paraliż ciała

Podczas pracy w restauracji uderzyła głową o metalowe drzwi. Straciła przytomność. Obudziła się w szpitalu – sparaliżowana. Ręce i nogi nie reagowały.

„Lekarze powiedzieli, że nigdy nie będę chodzić. Miałam 28 lat. Postanowiłam umrzeć. Wzięłam tabletki. Byłam gotowa się zabić.”

Wtedy zadzwonił telefon. Muzyk, stary znajomy: „Chodź ze mną do kościoła. Jeśli ci się nie spodoba – wrócisz i zrobisz co chcesz.”

Spotkanie z Jezusem – prawdziwe uzdrowienie

Poszła. W kościele kaznodzieja mówił o piekle. O krzyżu. O prawdziwej cenie zbawienia.

„Wiedziałam – to wszystko, co robiłam, to było kłamstwo. Byłam używana przez demony, które udawały światłość. Myślałam, że to dar... to była pułapka.”

Pastor wyciągnął rękę. „Bóg cię uzdrawia” – powiedział.

„Ból zniknął. Wstałam. Chodziłam. Ale przede wszystkim – czułam, że wróciłam do życia. Zobaczyłam prawdę.”

Demony udają aniołów

Dziś Robin ostrzega:

„Hollywood to nie tylko show-biznes. To duchowa wojna. Filmy o duchach, przewodnikach duchowych, tarocie, channelingu – to nie rozrywka. To rekrutacja.”

I przypomina słowa z Biblii:

„I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości.”
(2 List do Koryntian 11:14)

Zamiast zakończenia – przestroga

Jeśli kiedykolwiek bawiłeś się tarotem, medytacją transcendentalną, „oczyszczaniem czakr”, channelingiem, rozmowami z „przewodnikami duchowymi” – to nie jest neutralne. To nie jest „otwieranie się na energię”. To zaproszenie. A ktoś zawsze na nie odpowiada.

 „Wszystko wydawało się takie piękne, takie duchowe... aż nagle zaczęło mnie niszczyć. Duch, który miał mnie chronić, prawie mnie zabił. Ale Jezus mnie uratował. I tylko On może to zrobić.”

Autor: Siódemka

Źródła:

1/

 

 

 

Dodaj komentarz

Wyślij

Alior Bank