Prosimy o przesyłanie nam ciekawych artykułów i wiadomości. Wiadomość można przesłać przez messengera bądź formularz kontaktowy. Dziękujemy.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wesprzyj, przyjacielu, naszą misję – Twoja kawa daje siłę prawdzie.

Stan bliski śmierci – co naprawdę dzieje się na granicy życia i śmierci?

Ludzie od wieków zadają sobie pytanie: co czeka nas po śmierci? Czy świadomość znika wraz z ostatnim tchnieniem? Zjawisko NDE – czyli doświadczenia bliskie śmierci – może rzucać na to cień światła. Wspólne relacje ludzi z różnych stron świata opisują opuszczanie ciała, przejście przez tunel, spotkania z niewypowiedzianym pięknem... ale są też relacje bolesne i pełne grozy. Co mówi o tym nauka, co religia, a co sami przeżywający?

Opuszczenie ciała – pierwsza chwila poza fizycznością

Wielu ludzi, którzy przeszli przez tzw. NDE, czyli near-death experience, relacjonuje zaskakująco podobne momenty. Często wszystko zaczyna się od nagłego oderwania świadomości od ciała – leżącego nieprzytomnego, czasem nawet klinicznie martwego. Ludzie opisują, że unieśli się w górę i widzieli swoje ciało, lekarzy, sprzęt medyczny… niekiedy byli w stanie powtórzyć rozmowy, które toczyły się obok nich, mimo że nie powinni tego słyszeć.

Tak opowiadała o tym Anita Moorjani:

"Czułam się lekka, swobodna, widziałam pielęgniarki, jak biegały wokół mnie. Moje ciało leżało na łóżku, ale ja byłam gdzieś wyżej. Bez strachu, bez bólu, tylko spokój."

Niektórzy nawet twierdzą, że "płynęli" w stronę sufitu lub przez ściany, zupełnie jakby ich fizyczność nie miała już żadnego znaczenia. Co ciekawe – podobne relacje pochodzą zarówno od osób wierzących, jak i ateistów, niezależnie od kultury, kraju czy kontynentu.

Światło, tunel i krajobrazy, których nie zna ten świat

Jednym z najbardziej powtarzalnych motywów jest tunel – ciemny, ale nie przerażający, który prowadzi do niezwykłej przestrzeni. Co tam widzą?

Ludzie mówią o nieziemskich krajobrazach, przepełnionych kolorami, które są nie do opisania. "Zieleń była bardziej zielona niż na ziemi, a błękit bardziej głęboki niż jakiekolwiek niebo, jakie widziałam" – mówiła w jednym z wywiadów Mary Neal, lekarz ortopeda, która utonęła podczas spływu kajakowego i została uznana za martwą przez kilkanaście minut.

Towarzyszy temu często niesamowita muzyka – delikatna, nieziemska harmonia, jakby dźwięki pochodziły z innego wymiaru. Niektórzy spotykają też swoich zmarłych bliskich, a nawet zwierzęta, które były im szczególnie drogie. To wzruszające, ale także niepokojące – skąd ta wspólna wizja, skoro każdy z nas inaczej wyobraża sobie życie po śmierci?

Przegląd życia i pytanie: wracasz czy zostajesz?

W wielu relacjach powtarza się tzw. life review – przegląd życia. Nie jako film, raczej jako całościowe przeżycie jeszcze raz swoich wyborów, emocji i skutków działań. Co ciekawe, odczuwają nie tylko to, co sami zrobili, ale też jak ich czyny wpłynęły na innych.

Howard Storm, były ateista, profesor sztuki, opisuje swoje doświadczenie tak:

"Zobaczyłem moment, kiedy wyśmiałem kolegę w liceum. Czułem, co on wtedy czuł. Widziałem skutki tej jednej chwili przez lata. To było jak sąd nad sobą samym, ale bez potępienia – tylko prawda."

Wielu przeżywających NDE mówi, że w pewnym momencie musieli podjąć decyzję – wrócić do życia czy pozostać. Czasem mieli wolny wybór, czasem czuli, że jeszcze nie nadszedł ich czas.

Nie tylko światło – są też mroczne relacje

Chociaż większość opowieści o NDE jest pozytywna, nie wszystkie są radosne. Niektórzy ludzie doświadczyli ciemności, bólu, rozpaczy, a nawet istot, które wydawały się złowrogie. Jedna z pacjentek, która przeżyła przedawkowanie, mówiła:

"Czułam się ciągnięta w dół. Krzyczałam, ale nikt mnie nie słyszał. To było przerażające. Niebo nie przyszło, tylko mrok."

Takie doświadczenia są rzadziej opisywane – być może z obawy przed oceną? A może ludzki umysł łatwiej przyjmuje piękne obrazy niż dramatyczne wizje potępienia?

Co się zmienia po powrocie?

Niezależnie od charakteru doświadczenia, prawie wszyscy mówią o głębokiej przemianie. Po powrocie do życia wielu ludzi twierdzi, że ich priorytety się zmieniły. Stają się bardziej duchowi, życzliwi, wrażliwi, mniej materialistyczni. Często mówią, że nie boją się już śmierci, bo "tam" było pięknie.

Niektórzy nabywają intuicyjne zdolności, przeczucia, które okazują się trafne. Inni decydują się na służbę drugiemu człowiekowi, porzucają poprzedni styl życia. Co ciekawe – podobne zmiany zachodzą u alpinistów, którzy doświadczyli halucynacji lub silnego niedotlenienia na dużych wysokościach. I choć to nie to samo, mechanizmy mogą być zbliżone.

Czy to dowód życia po śmierci?

To pytanie powraca za każdym razem, gdy słyszymy o NDE. Czy są one dowodem na to, że istnieje coś po drugiej stronie? Czy to "przeciek" z życia po śmierci? A może to tylko neurologiczna reakcja mózgu w stanie skrajnego stresu i niedotlenienia?

Biblia nie opisuje takich doświadczeń wprost. Co ciekawe – Łazarz, który został wskrzeszony przez Jezusa, nie wspominał żadnego zaświata. Czy to znaczy, że go tam nie było? A może nie wolno mu było o tym mówić? Tego nie wiemy. Można się jedynie domyślać.

Co mówią lekarze i naukowcy?

Coraz więcej pracowników służby zdrowia otwiera się na to zjawisko. Dr Raymond Moody, pionier badań nad NDE, zebrał setki relacji i zauważył ich zaskakującą spójność. Inni badacze – jak Pim van Lommel – sugerują, że świadomość może istnieć niezależnie od mózgu, a NDE jest tego dowodem.

Jednak część naukowców twierdzi, że to chemia mózgu – wyrzut endorfin, halucynacje spowodowane brakiem tlenu, ostatni "wybuch aktywności neuronów". To możliwe. Ale czy to wszystko?

Nie wszystko da się zmierzyć

Stan bliski śmierci fascynuje, niepokoi i inspiruje. Czy to brama do innego świata, czy tylko mechanizm obronny naszego organizmu? Na razie nie ma odpowiedzi. Jak powiedział kiedyś lekarz, który reanimował setki pacjentów:

"Nie wiem, co się dzieje po drugiej stronie. Ale patrząc w oczy tych, którzy wrócili – wiem, że zobaczyli coś, czego nie da się opisać."

I być może właśnie na tym polega tajemnica życia – że to, co najważniejsze, nie daje się zamknąć w definicjach. Trzeba je przeżyć... lub umrzeć, by zrozumieć.

Autor: Siódemka

Źrodła:

1/ Nexus 6 (158) listopad - grudzień 2024

Jeśli chcesz, to możesz wesprzeć nasze działania: https://buycoffee.to/archiwum-tajemnic

 

Dodaj komentarz

Wyślij

Alior Bank