Spis treści

Przyjście Antychrysta już blisko? W Izraelu złożono czerwoną jałówkę
15 sierpnia 2025 roku świat obiegła szokująca informacja. Choć opinii publicznej wmawiano, że zapowiedziany rytuał będzie jedynie „próbą generalną” z użyciem krowy z drobnymi skazami, według doniesień z Izraela stało się coś zupełnie innego. Zamiast zwierzęcia „niewłaściwego do ofiary” potajemnie wprowadzono na miejsce rytuału bezbłędną, idealnie rudą jałówkę o imieniu Tikva. To właśnie ona – zgodnie z prawem mojżeszowym – została złożona w ofierze jako pierwsza prawdziwa czerwona jałówka od ponad dwóch tysięcy lat.
Dlaczego to wydarzenie ma tak wielkie znaczenie?
Rytuał czerwonej jałówki jest jednym z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych elementów żydowskiej tradycji. Opisany został w Księdze Liczb 19:2–10, gdzie Bóg nakazuje Izraelitom:
„Przyprowadźcie do Aarona jałowicę czerwoną, bez skazy, w której nie ma żadnej wady i na którą nigdy nie włożono jarzma”.
Z jej popiołów przygotowywano wodę oczyszczenia, niezbędną do usunięcia „nieczystości śmierci”, czyli stanu rytualnego skażenia po zetknięciu z ciałem zmarłego. Co istotne – bez tej wody niemożliwe było wejście na teren świątyni i uczestnictwo w kulcie.
Ostatnia taka ofiara miała miejsce w czasach istnienia drugiej świątyni, zburzonej przez Rzymian w roku 70 n.e. Od tamtej pory – przez niemal dwa tysiące lat – brak czerwonej jałówki uniemożliwiał pełne przywrócenie świątynnego kultu.
Symbol mesjański
W żydowskiej tradycji istnieje przekonanie, że pojawienie się idealnej czerwonej jałówki i przeprowadzenie rytuału oznacza otwarcie drogi do budowy Trzeciej Świątyni w Jerozolimie – wydarzenia, które wprost łączy się z przyjściem Mesjasza.
Chrześcijańscy komentatorzy od wieków ostrzegają jednak, że taki krok może oznaczać nadejście czasów ostatecznych i przyspieszyć pojawienie się Antychrysta. W Apokalipsie św. Jana pojawia się wizja bestii i fałszywego proroka, którzy mają zwieść narody – wielu teologów protestanckich łączy te obrazy z próbami odbudowy starotestamentowego kultu wbrew ofierze Jezusa Chrystusa.
Jak pisał Jezus w Ewangelii Mateusza 24:15:
„Gdy więc ujrzycie ohydę spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stojącą w miejscu świętym – kto czyta, niech rozumie...”
Dla wielu chrześcijan właśnie Trzecia Świątynia i rytuał Czerwonej Jałówki są tym proroczym znakiem.
Przebieg ukrytego rytuału
Według doniesień izraelskich mediów alternatywnych 1 lipca 2025 roku oficjalnie zapowiedziano, że do rytuału zostanie użyta jedna z pięciu „nieodpowiednich” jałówek. Miała to być wyłącznie próba, aby uspokoić nastroje. Jednak w decydującym momencie na miejsce przyprowadzono Tikvę – jedyną w pełni zgodną z wymogami Tory.
-
Kapłan wybrany do rytuału przygotowywał się do tej chwili od narodzin. Żył w izolacji, nie miał kontaktu z cmentarzem, pogrzebem ani śmiercią – tak, by zachować rytualną czystość.
-
Jałówka została spalona na stosie drewna zgodnie z wymogami rytualnymi, a jej prochy wymieszano z wodą, tworząc „wodę oczyszczenia”.
-
Powstało około 40 litrów popiołu, co według komentatorów wystarczy, aby oczyścić dziesiątki tysięcy ludzi.
Co więcej, popioły nie zostały złożone w jednym miejscu. Według przecieków rozprowadzono je po różnych tajnych lokalizacjach w Izraelu, by nie mogły zostać zniszczone ani przejęte.
Konsekwencje dla świata
Odkrycie, że rytuał rzeczywiście się odbył, wywołało lawinę spekulacji:
-
Polityczne – czy to wydarzenie miało wpływ na ostatnie napięcia na Bliskim Wschodzie? Niektórzy sugerują, że informacja o „tajnym rytuale” mogła wywołać panikę wśród przeciwników Izraela.
-
Religijne – dla Żydów ortodoksyjnych to krok milowy w przygotowaniach do Trzeciej Świątyni. Dla chrześcijan apokaliptycznych – niepokojący sygnał nadchodzącego kryzysu.
-
Geopolityczne – jeśli faktycznie rozpoczęto przygotowania do Trzeciej Świątyni na Wzgórzu Świątynnym, gdzie dziś stoi meczet Al-Aksa, świat może stanąć na krawędzi największego konfliktu religijnego w historii.
Historyczne echo
Warto przypomnieć, że podobne rytuały w historii zawsze towarzyszyły przełomowym momentom. Rabini talmudyczni utrzymywali, że do czasu Mesjasza w historii ma się pojawić dziesięć czerwonych jałówek – a ta ostatnia, dziesiąta, będzie związana z końcem epoki i początkiem nowej ery. Jeśli to prawda, to ofiara Tikvy może być tą właśnie ostatnią.
Teologiczny sens ofiar i różnice między judaizmem a chrześcijaństwem
Należy podkreślić, że starotestamentowe ofiary rytualne – w tym ofiara czerwonej jałówki – miały zawsze głębokie znaczenie symboliczne. Ich istotą było ukazanie prawdy, że grzech może być odkupiony jedynie przez śmierć i przelanie krwi. Człowiek, obserwując śmierć zwierzęcia, miał sobie uświadamiać ohydę i ciężar własnego grzechu. To nie była jedynie formalność, ale dramatyczna lekcja duchowa: życie musiało zostać oddane, aby inny mógł żyć.
Warto przy tym zaznaczyć, że od początku Bóg w Biblii zalecał dietę roślinną. W Księdze Rodzaju 1:29 czytamy:
„I rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie, która jest na całej ziemi, i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie – niech będzie dla was pokarmem”.
Dopiero po upadku człowieka i wejściu grzechu na świat pojawiła się konieczność składania krwawych ofiar, aby przypominać, że zapłatą za grzech jest śmierć. Jednak Nowy Testament jasno mówi, że ofiary zwierzęce zostały raz na zawsze zniesione przez śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu. To On – Baranek Boży – złożył doskonałą ofiarę, która raz na zawsze zmywa grzechy świata. Jak czytamy w Liście do Hebrajczyków 10:10:
„Na mocy tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze”.
W co wierzą Żydzi dzisiaj?
Wiara judaizmu współczesnego, szczególnie ortodoksyjnego w Izraelu, znacznie różni się od chrześcijaństwa. Żydzi wciąż oczekują na przyjście swojego Mesjasza – ale ich wyobrażenie o Nim nie ma nic wspólnego z Chrystusem, który oddał życie za ludzkość.
-
W ich tradycji Mesjasz będzie wielkim władcą politycznym i militarnym, który odbuduje królestwo Izraela, sprowadzi wszystkich Żydów z diaspory do Ziemi Obiecanej, pokona wrogów Izraela i zaprowadzi nowy porządek na świecie.
-
Oczekują Mesjasza, który przyniesie ziemski triumf, potęgę i władzę, a nie Mesjasza pokornego, który oddał życie na krzyżu.
-
Według Talmudu ma to być postać królewska, porównywana do króla Dawida – zwycięskiego i sprawiedliwego wojownika.
Z tego powodu współczesna wiara Żydów izraelskich ma bardzo niewiele wspólnego z wiarą chrześcijańską. Podczas gdy chrześcijanie widzą w Jezusie Chrystusie jedynego Zbawiciela i Mesjasza, który przez swoją śmierć i zmartwychwstanie otworzył drogę do życia wiecznego, Żydzi wciąż oczekują na swojego Mesjasza, odrzucając Jezusa jako tego, który już przyszedł.
Antychryst – mesjasz czy zwodziciel?
Wyobraźmy sobie taki scenariusz: na arenie międzynarodowej nagle pojawia się człowiek, którego nikt wcześniej nie znał. Nie ma wielkiej politycznej przeszłości ani znanych korzeni, a mimo to w krótkim czasie zdobywa zaufanie światowych przywódców. Przedstawia się jako ten, który ma rozwiązanie dla globalnych kryzysów, kończy wojny i doprowadza do zawarcia przełomowego pokoju na Bliskim Wschodzie.
Co więcej – ogłasza, że jest reprezentantem Izraela, narodu wybranego, i przychodzi, by wypełnić dawne proroctwa. Zna Stary Testament na pamięć, posługuje się językiem proroków, mówi o świątyni, o ofiarach i o „odnowieniu prawdziwej wiary”. Jednak obok słów o pokoju i nadziei zaczyna wprowadzać nowe zasady, które mają obowiązywać cały świat – zasady, które w istocie odrzucają Ewangelię Jezusa Chrystusa.
To właśnie w takiej postaci wielu chrześcijan widzi Antychrysta – człowieka, który przyjdzie „w imieniu własnym”, aby zwieść narody. Jak pisał apostoł Paweł w 2 Liście do Tesaloniczan 2:3-4:
„Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie ten dzień, dopóki nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem czci, tak iż zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga”.
Jeśli więc ktoś taki nagle pojawi się na scenie – jako wybawiciel, prorok i przywódca – musimy być czujni. Bo może to nie być Mesjasz, ale ten, którego Biblia nazywa zwodzicielem i bestią.
Autor: Siódemka
Źródła:
1/https://thepeoplesvoice.tv/secret-red-heifer-sacrifice-performed-in-israel-after-public-was-told-it-was-only-a-practice/



Dodaj komentarz