
W książce Aleksandra Krauhausera: ,,Czary na dworze Stefana Batorego" mieszczą się zebrane z różnych źródeł szczegóły szczegóły o magii, uprawianej na zamku krakowskim, a między innymi także o pobycie w Polsce Jana Dee, głośnego wówczas okultystę.
Urodzony 1524 r. w zamożnej rodzinie londyńskiej, odbył Dee studia w Cambridge, udał się jako baccalaureus do Holandii na naukę matematyki i astrologii, wrócił do Cambridge jako magister, gdzie wykładał grekę, następnie podjął studia fizyki i alchemii, w Paryżu wykładał geometrię, wrócił 1552 roku do Anglii, gdzie mu król Edward VI wyznaczył pensję roczną i dochody z rektoratu Upton. Po śmierci tego króla kazała go Maria Katolicka na podstawie oszczerstw wtrącić do więzienia, skąd wyszedł za wstawiennictwem ludzi wpływowych.

Sabat wzbudzał wielkie zainteresowanie zarówno dociekliwych sędziów, jak profesjonalnych demonologów. Łączył on w jeden spójny system dawne legendy o tajemnych obrzędach z nowo powstałą koncepcją czarnoksięstwa jako herezji; bluźniercze parodie rytów chrześcijańskich w połączeniu z wyuzdanymi orgiami. Taka wizja sabatu kształtowała się stopniowo w ciągu XIV i XV stulecia w głownej mierze za sprawą powiązanych z Inkwizycją urzędników śledczych i sędziów.

,,Jest to przecież dziedzina, w której najdostotniejsze rzeczy stykają nieco z szarlatanerią, gdzie także poznanie i zabobon tak łatwo kojarzą się ze sobą w realnym życiu i przede wszystkim tak łatwo mogą być utożsamione" Rudolf Steiner 1909 r.
Słowo okultyzm pochodzi z łacińskiego occultus, które oznacza wiedzę tajemną. Obietnica nadprzyrodzonej mocy i wiedzy leży u podstaw wszystkich dziedzin okultyzmu. Jedne zajmują się przepowiadaniem przyszłości (horoskop, Tarot, kryształy, chiromancja), inne odsłaniają wiedzę nieznaną żywym (wywoływanie duchów, transkomunkowanie, medytacja), a jeszcze inne oferują paranormalną moc (magia, satanizm).

Przypadki opętania, czyli zniewolenia ducha i ciała ludzkiego przez złe moce - szatana lub demony, to nie tylko domena zamierzchłych czasów. Dziś także egzorcyści - osoby zajmujące się wypędzaniem szatana, mają pełne ręce roboty, bowiem przypadków opętania nie brakuje. Oto najbardziej spektakularne przypadki opętania człowieka przez szatana.
,,Bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich"
List do Efezjan 6:12

Izraelici wierzyli, że niektórzy aniołowie sprawują kontrolę nad regionami świata.
,,[Bóg] ustanowił granice ludzi według liczby swoich aniołów" (Pwt.32:8). Ten tekst wskazuje, że administracja nad poszczególnymi narodami została rozdzielona wśród korespondującej z nimi liczby anielskich mocy.

Mówi się o nich różnie, że organizują obrzędy magii seksualnej, podczas których praktykuje się seks oralny oraz analny i inne praktyki seksualne, czasami okrutne. W czasie rytuałów kobiety podobno odbywają stosunek z imitacją penisa Szatana i mają nadzieję na oświecenie. Czym jest tajemnicze stowarzyszenie Ordo Templi Orientis ?


DEMONOLOGIA - nauka zajmująca się Demonami. Przede wszystkim rozwinęła się w religii etruskiej, gdzie wierzono zarówno duchy dobre (np. Junones - towarzysząca przy porodach), jak i złe. Demonologia XVI-wieczna twierdziła, że na świecie działało już 6666 legionów szatańskich, a każdy składał się z 6666 demonów. Było to zatem już całe "piekielne imperium", którego najwyższym zwierzchnikiem był:LUCYFER - cesarz,BELZEBUB - pełnił rolę księcia Demonów,SATANACH - marszałka polnego,FLEURETY - nadwornego mistrza,NEBIRES - podkomorzego itd.
Czytaj więcej: Klasyfikacja demonów według Alphonsus de Spina

Co roku na całym świecie podejmowane są próby kontaktu ze zmarłymi za pośrednictwem medium. Czy któraś z nich faktycznie się powiodła? Co na ten temat mówią nam środowiska związane z ezoteryką i chrześcijaństwem?

Pół roku po śmierci męża Bredna Richards udała się do medium. Wcześniej wiele słyszała o cotygodniowych spotkaniach Kościoła Spirytystów, podczas których osoba obdarzona zdolnościami medialnymi przekazywała wiadomości od zmarłych, przeznaczone dla krewnych i znajomych zebranych na widowni.

Politycy i wielcy przedstawiciele administracji państwowej państwowych od wieków liczyli się i liczą nadal z opniami i przepowiedniami magów i astrologów, przyjmując ślepo ich porady, co miało i ma ogromny wpływ na wydarzenia na świecie. Z porad czarnoksiężników korzystała Elżbieta I Tudor, Katarzyna Medecyjska protektorka Nostrodamusa. Współcześnie najbardziej znana jest postać Ericka Jana Hanussena, osobistego maga kanclerza Hitlera, który niejednokrotnie był autorem decyzji wydanych przez Hitlera. Alianci na czele z Rooseveltem mieli swoich doradców astrologów i trudno było by znaleźć w kręgach wielkiej polityki tamtych lat chodź jedną osoblstość nie korzystającą w tej lub innej formie z ich usług. Warto przypomnieć sobie również działalność Rasputina w carskiej Rosji.

Wielu badaczy uważa ,,Fausta" za spowiedź Goethego. Goethe przez ponad 50 lat należał do loży masońskiej. Wszystkie w tym dziele zawarte symbole podporządkował ideom masonerii. Mefisto to symbol wtajemniczonego wolnomularza, który opanował Fausta, szukającego rozwiązania zagadki bytu. Gretchen, to naród niemiecki, ufny i prostoduszny przez chrześcijaństwo pozbawione tężyzny i zdolności samoobrony. Faust w pierwszej części, to mason niższego stopnia, który dopiero po wtajemniczeniu przez Mefista osiąga wyższy szczebel. Homunkulus to mason, który przez duchową niezależność nie może wznieść się na wyższy poziom, a cała tragedia zawarta w tym dramacie wynika z tego, że Goethe jako mason pozbawiony był własnej woli i musiał podporządkować się pod rozkazy i dyrektywy loży. Katolickie zaś zakończenie Fausta powstało pod wpływem koncepcji Różokrzyżowców.

Aleister Crowley urodził się 12 października 1875 r. w hrabstwie Warwick, w zamożnej rodzinie piwowarów. Jego rodzice byli członkami purytańskiej sekty Braci Playmouthskich. Dorastający Crowley był, więc wychowany w duchu głębokiej wiary w słowo Pisma Świętego. Jednocześnie jako nastolatek wykształcił w sobie równie głęboką pogardę dla chrześcijaństwa.
Crowley po raz pierwszy objawił swą kontrowersyjną naturę jako student Trinity College w Cambridge. Opublikował wówczas własnym nakładem swój zbiór baśni Aceldama, który wywołał silne poruszenie wśród odbiorców. Było to pierwsze z około 70 pism, pośród których znajdziemy traktaty poświęcone mistycyzmowi i magii, powieści, recenzje literackie i eseje. Wszechstronność Crowleya znalazła wyraz również w jego zamiłowaniu do wspinaczki. W dziedzinie tej zyskał uznanie, zdobywając wiele szczytów na całym świecie i ustanawiając szereg rekordów.
Głównym dążeniem Crowleya było jednak zgłębić tajemnice okultyzmu. Swej pasji oddawał się z wyjątkowym zacięciem, nie tracąc jednocześnie niczego ze swego sceptycyzmu.
,,Naszą metodą jest nauka, naszym celem religia" A. Crowley

,,Nauczę Cię, jak sterować własnymi snami" powiedział stary czarownik plemienia Yaqui, swemu uczniowi Carlosowi Castanedzie. Don Juan starał się przekazać Castanedzie wiedzę o pozyskaniu mocy i umiejętności świadomego uczestniczenia we własnych snach. ,,Sen jest równie ważny, jak umieranie lub każda inna rzecz w tym przedziwnym świecie" dokończył szaman. Gdy Castaneda osiągnął biegłość w sztuce śnienia, mógł zacząć poznawać ,,inne światy". Wedle słów indiańskiego czarownika te alternatywne rzeczywistości miały tak samo duże znaczenie, jak nasza rzeczywistość codzienna.

W kontekście badań nad życiem po śmierci termin "elektroniczne zjawiska głosowe" odnosi się do głosów zmarłych nagranych na taśmę dźwiękową. EVP bywa także nazywane ,,głosami Raudivego" od nazwiska badaczy EVP Konstantina Raudivego. Podobnie jak w przypadku innych zjawisk związanych z badaniami możliwości życia po śmierci, zjawiska głosowe z tamtego świata wywołują wiele kontrowersji. Badacze EVP są przekonani, że uwieczniają na taśmie magnetofonowej głosy zmarłych, a czasami także istot pozaziemskich. Natomiast sceptycy twierdzą, że ,,głosy duchów" zarejestrowane na taśmie są albo wynikiem odbierania programów radiowych i telewizyjnych oraz rozmów prowadzonych za pośrednictwem radia CB, albo nakładania na siebie przypadkowych sygnałów radiowych, wywołanego przez różnego rodzaju zjawiska atmosferyczne.
EVP jest interesującą innowacją na polu badań stawiających sobie za cel nawiązanie kontaktu z bezcielesnymi istotami z zaświatów. Pionierzy badań nad elektrycznością, tacy jak Thomas Edison, utrzymywali, że skonstruowanie elektronicznego urządzenia umożliwiającego komunikację ze zmarłymi powinno być możliwe. Edison pracował nawet nad takim urządzeniem, o czym donosił ,,Scientific American" w październiku 1920 roku. Nie udało mu się jednak ukończyć swojej maszyny EVP przed śmiercią, która nastąpiła dziesięć lat później. Następnie cała sprawa ucichła aż do 1956 r., kiedy to medium Atilla von Sealey nawiązywał współpracę z naukowcami w celu zarejestrowania na taśmie magnetofonowej głosów duchów. Von Sealey twierdził, że w 1928 r. zaczął słyszeć w swoim pobliżu cichy głos. Sądził, że był to głos jego zmarłego syna, Edisona. W wyniku eksperymentów na taśmie uwieczniono coś, co przypominało ludzkie głosy, gwizdy i stuki.
Czytaj więcej: Elektroniczne zjawiska głosowe (głosy Raudivego)

Zazwyczaj za początek współczesnego spirytyzmu, religii, w której kluczową rolę odgrywa nawiązanie kontaktów ze zmarłymi, uważa się przypadek pojawienia się poltergeista w 1848 r., kiedy te dwie amerykańskie dziewczynki zaczęły słyszeć w swoim rodzinnym domu stuki oraz inne odgłosy o niewiadomym pochodzeniu.

Magia powstawała wraz z narodzinami ludzkości jako najwyrazistszy eksponent odwiecznej walki człowieka z nieznanym. Była obecna kiedy wyprostował się pierwszy homo sapiens: dobrodziejska, gdy wiódł bezpieczne życie, i złoczynna, gdy cierpiał na skutek rozmaitych nieszczęść i katastrof. W wielu pieczarach w Europie pozostawiła swoje ślady w postaci magiczno - symbolicznych rysunków mających przebłagać tajemne siły, aby zapewniły powodzenie w polowaniu, pomogły wygrać wojnę czy zapobiegały śmierci.

Seryjni mordercy po ujęciu zdają się być całkiem zdrowi na umyśle, przynajmniej w świetle definicji obowiązującej w prawie. Z sali sądowej niemal bez wyjątku trafiają do więzień, a nie do szpitali psychiatrycznych. Często jednak prawdziwą trudność sprawia pogodzenie obrazu dobrze zorganizowanego i rozsądnego człowieka z brutalnymi zbrodniami, których dokonał.
Usiłując wyjaśnić tę rażącą sprzeczność, wielu komentatorów przywołało koncepcję rozszczepienia osobowości MPD. Zaburzenie to, polegające na rzekomym istnieniu więcej niż jednej osobowości w umyśle jednej osoby, może być pewnym wytłumaczeniem mechanizmu tych niezrozumiale bestialskich zbrodni.
Teoria mówi, że u osób cierpiących na MPD osobowości dodatkowe potrafią czasami odebrać kontrolę nad ciałem osobowości podstawowej, co sprawia, że człowiek zaczyna postępować w nietypowy sposób. Osobowość główna zachowuje w najlepszym razie szczątkową pamięć tych poczynań, natomiast osobowości alternatywne manifestują się otwarcie dopiero w stanie hipnozy.
Robbie Manheim wiódł życie przeciętnego amerykańskiego 14 latka do momentu śmierci jego cioci Harriet. Zrozpaczony chłopiec postanowił skontaktować się ze zmarłą w trakcie seansu spirytystycznego - wspólnie z ciotką jeszcze za jej życia, często wywoływali duchy. Wkrótce potem dziwne odgłosy dało się słyszeć w domu, gdzie mieszkał Robbie, a sam chłopiec zmienił się nie do poznania - zaczął okropnie przeklinać, a na jego ciele można było znaleźć ślady samoistnie powstałych ran.
Rodzice chłopca zabrali go do psychiatry, który jednak orzekł, że Robbie jest zdrowy na ciele i umyśle. Rodzice nabrali więc przekonania, że ich syn został opętany przez diabła. Podobnego zdania był ksiądź, który postanowił oczyścić duszę chłopca. W trakcie egzorcyzmu odprawionego w miejscowym szpitalu, kiedy duchowny śpiewał ,,uchroń nas od zła", Robbie wyzwolił się z pasów bezpieczeństwa i zaczął na oślep uderzać wyrwaną z łóżka sprężyną. Rany, jakie zadał on w ten sposób na ramieniu księdza, wymagały ponad stu szwów.
Nie istniała taka kultura, ani taka cywilizacja, która by nie posiadała własnej magii? mieli ją Babilończycy, Egipcjanie, Celtowie, Persowie, Majowie, Polinezyjczycy, Indianie Ameryki Północnej i Południowej. I jakkolwiek by nazywali się członkowie elity praktykujący Wielką Magię ? czarownicy, szamani, magowie, czarnoksiężnicy czy guślarze, zawsze zaznaczała ona swoją obecność na wszystkich kontynentach i pod każdą szerokością geograficzną.
Biała magia uważana jest za tę, która ?czyni dobro" i ogranicza się do niewinnych doświadczeń i eksperymentów, pozostających w zgodzie z prawami natury, i w obecnym świecie używana jest przez iluzjonistów, kuglarzy cyrkowych, w rozmaitych modnych grach itp.
Natomiast czarna magia przeciwnie, usiłuje podporządąkować swym celom moce tajemne, używając mniej lub bardziej skomplikowanych formuł, obrzędów oraz zaklęć.De Plancy w swym słynnym Dictionnaire Infernal (Słownik Piekielny) twierdzi: ?Magia jest sztuką dokonywania rzeczy znajdujących się poza zasięgiem ludzkich możliwości, bądź to z pomocą demonów, bądź to przy zastosowaniu innych obrzędów, zabronionych przez religię."
Jeśli idzie o magów, czyli rzeczywistych praktyków tej wielkiej sztuki, to jak wiadomo, w starożytności byli oni ludźmi szanowanymi, budzili lęk i uważano ich za ważne osobistości. W końcu słowo mag pochodzi z perskiego ?magu" i znaczy ?kapłan". Kościół Katolicki walczył z nimi od początków swojego istnienia, ekskomunikując ich podczas wielu swoich konsyliów. W rezultacie tych potępiających wyroków w europejskim średniowieczu wielu czarnoksiężników przypłaciło życiem swoje praktyki magiczne.
w ciągu wieków działalności rozmaitych magów powstawało mnóstwo utworów, które uzyskały wielką popularność, a nawet zasłużone poważanie. Podajmy tytuły najbardziej znanych od czasów antycznych po obecne:
Tak obfita informacja i chęć zgłębienia tajników ludzkiego ducha musiała spowodować rozszerzanie się praktyk magicznych.
Tak więc już w zaraniach historii ludzkości magia odgrywała rolę przodującą: czasem oficjalnie, w pełnym świetle i glorii, innym razem potajemnie w warunkach prześladowań. W dzisiejszej dobie, w epoce rozwoju nauki i oświaty, żyje nadal i to taką siłą, jakiej niewielu ludzi by się mogło spodziewać.


Współczesna psychiatria neguje istnienie zespołu rozszczepienia osobowości. Zespół rozszczepienia osobowości jest w psychiatrii zarzewiem wielu sporów. Niektórzy teoretycy przyjeli poglądy wyrażone w pracach XIX wiecznych terapeutów Pierre'a Janeta i Mortona Prince'a, jakoby stan ten rodził się z pofragmentowania umysłu na dwie lub więcej odrębnych osobowości.
Sally z mściwym wyrazem obserwowała okolicę. Jej cel był prosty: szukała węży i pająków. Kiedy uznała, że ma ich odpowiednią ilość to wróciła do domu i zapakowała je do pudełka. Następnie zrobiła paczkę i wysłała ją na poczcie. Przesyłkę odebrała Christine. Panicznie bała się pająków, więc gdy otworzyła paczke była przerażona. Od razu wiedziała, kto jest nadawcą. To znowu Sally - ta mała sadystka mieszkająca w jej głowie...
Christine żyła pod koniec XIX wieku udała się do doktora Mortona Princa. Prince zastosował do niej hipnozę i stwierdził, że w stanie transu jej umysł podlega innej osobowości, którą nazwał B2. Ku jego zdumieniu, B2 potrafiła opowiedzieć o problemach Christine w sposób bardziej uporządkowany niż ona sama. Podczas jednej z sesji Christine zaczeła mocno trzeć oczy. Kiedy Morton zapytał ją dlaczego to robi, jej głos stał się agresywny, grymas twarzy zmienił się nie do poznania i przez Christine odezwała się Sally, mówiąc, że chce wszystko dokładnie wiedzieć.