Gdy Jezus Chrystus pojawił się dziś, nikt by go nie ukrzyżował. Zostałby zaproszony na obiad, wysłuchany i z całego serca wyśmiany. Thomas Carlyle

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wesprzyj, przyjacielu, naszą misję – Twoja kawa daje siłę prawdzie.

Starożytne maszyny latające 

Czy ludzie dysponowali kiedyś zaawansowaną technologią, która pozwalała im wzbić się w powietrze? Badacze zajmujący się paleoaustronautyką między innymi Erich von Daniken w swoich publikacjach bardzo broni tej teorii. Czy warto w to wierzyć? 

Helikopter z Abydos

W egipskim Abydos znajduje się okazała świątynia zbudowana w XIII w.p.e. przez faraona Setiego I, ojca Ramzesa II. W jej wnętrzu na jednym z nadproży wyryto hieroglify, które do złudzenia przypominają współczesne pojazdy. Jeden z nich wygląda niczym podobizna helikoptera, a obok niego można dopatrzeć się łodzi podwodnej, rakiety oraz odrzutowca. 

Czy taka technologia mogła istnieć w dawnym Egipcie? Gdyby istniała wymagałaby przemysłu, który zapewniłby paliwo i fabryk zapewniających części zamienne. Mało jest prawdopodobne, aby chodziło o technologię z kosmosu. Egiptolodzy, którzy bliżej przyjrzeli się tej sekcji nadproża stwierdzili, że relief z czasów Setiego I został zakryty plastrem gipsowym na którym wyryto tytuły Ramzesa II. W rezultacie powstały osobliwe znaki, które przypominają takie współczesne pojazdy jak: helikopter, rakieta, czy łódź podwodna. 

Astronauta z Palenque

W meksykańskim Palenque, jednym z największych miast Majów znajduje się piramida schodkowa ze Świątynią Inskrypcji. Jej nazwa pochodzi od 617 hieroglifów wyrytych po obu stronach wejścia. Napisy opowiadają o przodkach króla Pacala Wielkiego (615 - 685), którego grobowiec odkryto w podziemiach piramidy. Wewnątrz znajduje się krypta. W niej pochowany został K'nich Pacal. Na płycie nagrobnej wyryto piękną płaskorzeźbę z podobizną króla, rozsławioną przez książki Ericha von Danikena, który próbował się w niej dopatrzeć postaci astronauty. Według niego Pacal dotyka rękami i nogami sterowników, a pod nim znajduje się potężny silnik rakiety. Jeśli jednak ta płaskorzeźba jest tak realistyczna, jak wspomniał pisarz, to należałoby zapytać: co w takim razie na szczycie rakiety robi ptak? Jeśli zaś ptak jest symbolem, co do czego nie ma wątpliwości, to znaczy, że całość powinna być interpretowana symbolicznie.  Ten ptak to stylizowany quetzal, który w mitologii Majów symbolizował niebo. Środkowa część płyty nie wyobraża wcale rakiety, lecz drzewo życia. Król nie siedzi we wnętrzu rakiety, lecz spada z drzewa życia do otwartej paszczy Monstrum Ziemi. Ciało króla wyraża wiarę w zmartwychwstanie - jego ciało zajmuje pozycję człowieka, który powstaje z grobu przy zmartwychwstaniu. Ciekawe, że Erich von Daniken w swoich publikacjach milczy na temat tej symboliki. Jego teorie po zbadaniu symboliki wierzeń Majów okazałyby się bardzo śmieszne i mało realistyczne. 

 

Patrz też: starożytne samoloty

Dodaj komentarz

Wyślij

Alior Bank