Synod amazoński i przepowiednie o końcu świata

Synod amazoński i przepowiednie o końcu świata

Synod amazoński wywołał prawdziwą burzę wśród chrześcijan z różnych denominacji. W oczach wielu wierzących katolików papież Franciszek przestał być filarem wiary, a wręcz stał się jej wrogiem ze względu na to, że przyjęte i zaakceptowane przez niego ideologię godzą w fundamenty wiary.

Zagorzali katolicy byli w szoku obserwując poczynania papieża podczas uroczystości sadzenia drzew w ogrodzie watykańskim. Tubylcy z Ameryki Południowej rozpoczęli tam pogańskie obrzędy ku czci Matki Ziemi. Podczas uroczystości w ogrodzie watykańskim postawiono dwie figurki bogini Pachy Mamy, czyli bogini płodności. Spotkanie papieża rozpoczęło się od gestu, w którym wymienił on uderzenie pięścią z szamanką z Amazonii. Kobieta włożyła mu na palec czarny pierścień zwany tucum. Pierścień jest ściśle związany z adoracją Matki Ziemi.

Liderzy synodu, czyli Brazylijczyk Claudio Hummus oraz filipiński kardynał Luis Tagle dążyli do tego by kościół zyskał tak zwaną amazońską twarz. Jose Antonio Urreta prezydent Tradycji Rodziny i Wartości podkreśla, że obecnie w kościele istnieją dwie przeciwstawne sobie religię. Pierwsza to tradycyjny katolicyzm, natomiast druga to religia amazońska.

Według Urrety w kościele istnieje tajna agenda, która dąży do tego, aby zmienić całkiem religię daną przez Chrystusa na religię humanizmu i globalizmu. Obecnie istnieję plan, aby nadać kościołowi amazońską twarz. Wszystkie wytyczne związane z tym planem zostały określone w Instrumentum laboris. Cel ten ma zostać osiągnięty poprzez metodę reinterpretacji wiary katolickiej. Najprostszym sposobem zakwestionowania prawdy jest jej zniekształcenie. Chrześcijaństwo wyjaśnia, że Bóg stworzył wszystko i jest we wszystkim, jednakże żadne miejsce nie może go zawrzeć, ponieważ Bóg jest ogromny w rozumieniu metafizycznym i transcendentalnym. Bóg wypełnia niebo i ziemię, jednak, ani niebo, ani ziemia go nie zawierają. Religia amazońska neguje transcendencję Boga poprzez włączenie go w Naturę. Religa amazońska jest religią politeistyczną, gdyż stosuje ona pojęcie Boga do poszczególnych żywiołów redukując Absolut. Franciszek uznał, że ,,wszystko jest ze sobą powiązane”.

Synod nie dotyczył, tylko Ameryki Południowej, ale tak naprawdę całego kościoła. Celem synodu bez wątpienia było poszukiwanie nowych ścieżek rozwoju dla kościoła amazońskiego oraz integralnej ekologii. W dokumentach przedsynodalnych mówiło się o tym, że trzeba zaakceptować szamanizm i należy go wprowadzić w praktykę i teorię kościoła katolickiego. Dokument mówi, że bogata różnorodność biologiczna Amazonii i bycie wieloetnicznym, wielokulturowym i wielowyznaniowym jest zwierciadłem całej ludzkości. Wszystko jest ze sobą powiązane, wszystko ma w sobie boską energię i drzewa i rzeki, wszystko można czcić.

Duchowni nie starają się nawrócić tubylców na wiarę w Chrystusa. Według części z nich szamani przecież starają się wprowadzić harmonię we wszechświecie poprzez jednoczenie dobrych i złych duchów. Szamaństwo i inne kulty pogańskie zostały uznane na synodzie za wartościowe.

Obserwując poczynania papieża Franciszka można dojść do prostego wniosku, że kościół próbuje tak zmodyfikować zasady wiary, aby chrześcijaństwo oficjalnie przekształcić w religię Nev Age. Bóg według wyznawców ery Wodnika jest tylko nieosobową energią, która przenika wszystko. Ruch New Age zachęca ludzi do jogi, zen, mantr, medytacji, aby rozwijać swoją duchowość. Jezusa Chrystusa uważa za jednego z mistrzów, który osiągnął najwyższy stopień wtajemniczenia. Ważne dla New Age są wszystkie kwestie związane ze środowiskiem. Ruch New Age, uznaję Ziemię za Gaję za żywy organizm. Dąży do tego, aby zapanowała harmonia między życiem ludzkim oraz środowiskiem. Nie powinno nas zatem dziwić, że na synodzie amazońskim zostały poruszone również tematy związane z ekologią.

 ,,New Age naprawdę oznacza erę Wodnika(…) erę oświeconego człowieka, erę nadczłowieka(…)powstaje człowiek z nadświadomością(…) Bóg traci swoje znaczenie, jedynie człowiek się liczy. Człowiek zbawia się swoją wiedza, rozwojem swoich sił umysłowych, wyzwoleniem się od wszelkich sił starego świata”(dr Johannes Aagaard)

Wiele osób może szokować, że kościół katolicki tak się zmienia i przestaje bronić nauk Chrystusowych, ale znając prawdę historyczną można dojść do wniosku, że pogaństwo zakorzeniło się w Watykanie już naprawdę bardzo dawno temu.

Nazwę Watykan można przetłumaczyć jako święty smok. Cząstka Vatis oznacza ,,święty”, natomiast can to wąż. Co ciekawe w samym herbie Watykanu umieszczony jest smok. Obrzęd podawania wiernym komunii świętej wywodzi się z egipsko-babilońskich wierzeń. Opłatek w kształcie koła symbolizuje słońce. Wiara Babilończyków opierała się na świętej trójcy: Nimrodzie, Semiramidzie oraz Tammuzie, a w starożytnym Egipcie na Izydzie, Horusie i Secie w skrócie IHS. Do pogańskich zwyczajów zaliczyć możemy również: kult relikwii, czczenie obrazów, posągów, wiarę w nieśmiertelną duszę, czy kult świętych.

Warto zwrócić uwagę na to, że plac świętego Piotra został stworzony na kształt solarnego koła. W 1585 r. papież wydał dekret, aby obelisk, który był poświęcony bożkom i do Rzymu sprowadził go jeszcze z Heliopolis Kaligula został umieszczony dokładnie na placu św Piotra. Obecnie kościół katolicki obelisk uważa się za symbol zwycięstwa dobra nad złem.

Jeden ze współczesnych proroków Sadhu Selvaraj uważa, że Antychryst będzie miał swoją siedzibę w Niemczech. Interesujące jest to, że kościół niemiecki jest jednym z najbogatszych na świecie i bardzo mocno wspiera misję w Ameryce Południowej. Część duchownych, którzy wspierają ideologie amazońskiego kościoła na co dzień pracuję w Niemczech. Sandhu uważa, że na świecie powstaną trzy instytucje decydujące o losach mieszkańców niemal całego świata. W tym instytucja związana z finansami oraz religią. O religii według jednej z jego wizji będzie decydować organ utworzony u naszych zachodnich sąsiadów. Oczywiście będzie tam promowana religia antychrysta.

 Bardzo interesującą wizję związaną z losem kościoła miał jeden z pastorów w Stanach Zjednoczonych Dawid Wilkerson w 1973 r.

 Widzę powstanie światowego kościoła, mającego pod sobą wszystkie Kościoły. Widzę utworzenie się światowej, naczelnej rady tego kościoła, powstałej w wyniku porozumienia pomiędzy liberalnymi ekumenicznymi protestantami a Kościołem Rzymskokatolickim. Jedni i drudzy podadzą sobie ręce dla celów politycznych, aby utworzyć najpotężniejszą siłę religijną na świecie. Zacznie się to od współpracy na polu charytatywnym, a skończy się na zjednoczeniu politycznym. To widzialne światowe zjednoczenie kościołów będzie duchowe tylko z nazwy. Będzie ono swobodnie posługiwało się imieniem Chrystusa, ale w rzeczywistości będzie antychrystusowe, a jego działalność będzie przede wszystkim polityczna.

Widzę że homoseksualiści i lesbijki będą mile widziani w tym światowym kościele. Widzę, jak pod pozorem wyrozumiałości będą oni przyjmowani do społeczności, przez to światowe zjednoczenie kościołów, którego władze będą miłością usprawiedliwiały homoseksualizm. Homoseksualiści nie tylko będą przyjmowani ż otwartymi ramionami, ale będzie się ich nawet zachęcać by nadal uprawiali nierząd. Homoseksualiści i lesbijki nie tylko będą ordynowani i dopuszczani do wyższych stanowisk kościelnych, ale będzie się o nich mówić jako o pionierach, którzy wprowadzają w życie nowe koncepcje miłości i ewangelizacji.

Widzę, że niemal w każdym większym mieście Stanów Zjednoczonych i na świecie powstaną kościoły homoseksualistów, służące wyłącznie potrzebom ludzi tej kategorii i cieszące się pełnym uznaniem innych organizacji religijnych. Pisma wydawane przez ich szkoły niedzielne i parafię, rozpowszechnione wśród dzieci będą podsuwać młodzieży przekonanie, że homoseksualizm jest rzeczą normalną i dopuszczalną dla chrześcijan.

Widzę, że to światowe zjednoczenie kościołów przyzwoli na stosowanie pewnych praktyk okultystycznych w kościołach. Powstaną komisje badań satanistycznych, które opracują nowy pogląd na szatana, przedstawiając go jako łagodną istotę której nie należy się obawiać. W najbardziej szanowanych i zamożnych zborach amerykańskich nabożeństwa modlitewne zostaną zastąpione seansami spirytystycznymi, co już teraz zaczyna być praktykowane. Coraz więcej duchownych zacznie interesować się zjawiskami paranormalnymi, o których mówi się teraz tylko w kręgach spirytystycznych i satanistycznych.

Jaki los czeka kościół katolicki ? Wyjaśnia nam to doskonale Apokalipsa św Jana. W jednej z opisanych tam plag czytamy: ,,A szósty wylał swoją czaszę na rzekę wielką, na Eufrat. A wyschła jej woda, by dla królów ze wschodu słońca droga stanęła otworem" (Ap.16:12). Babilon w Apokalipsie to Wielka Nierządnica, która siedzi nad wielu wodami, z którą nierządu dopuścili się królowie ziemi, a mieszkańcy ziemi upili się winem jej nierządu (Ap.17:12). Ten fragment oznacza instytucje religijno-polityczne, które wymieszały religię z polityką i prawdę z fałszem (Iz 23:15-17). Wody Eufratu, które zasilają duchowy Babilon nie są rzeką w Mezopotamii, lecz ludźmi wspierającymi odstępcze religię (Ap.17:15). Plaga ciemności je zdemaskuje, a ludzie zwrócą się przeciwko nim w czasie szóstej plagi. 

Źródła: 

1/http://www.pch24.pl/specjalny-gosc-synodu--kosciol-musi-zyskac-amazonska-twarz,71307,i.html#ixzz64gU9pENy

2/https://wpolityce.pl/kosciol/471041-kosciol-z-amazonska-twarza

3/https://www.youtube.com/watch?v=nR-WfGS2K-M&list=LLEnEiZ7PImhFaTVutaiiepQ&index=15&t=6s 

4/ https://nczas.com/2019/10/18/tak-rodzi-sie-religia-klimatyczna-synod-amazonski-chce-rozszerzyc-katalog-grzechow/