Cuda religijne - okiem nauki

Od wieków cuda religijne wykorzystywane są do wzmocnienia wiary wyznawców wielu religii. Mimo wielkiego postępu nauki, wciąż istnieją na świecie rzeczy, których nauka wyjaśnić nie potrafi. Właśnie takie zjawiska ludzie zwykli nazywać cudami i najczęściej traktują je jako dowód ingerencji sił nadprzyrodzonych, czy Boga. 

Do najbardziej znanych współczesnych cudów należą z pewnością Objawienia Matki Bożej. Najsłynniejsze z objawień miało miejsce w 1858 roku, kiedy Matka Boża ukazała się 14 letniej Bernadette Soubirousis z Lourdes. Według relacji Matka Boża wyglądała jak dziewczyna w jej wieku, spowita w nieskazitelnie białą szatę. Świetlista postać kazała dziewczynce umyć twarz w strumieniu, jednak w pobliżu nie było żadnej wody. Dziewczynka zaczeła więc rozgrzebywać ziemię dłońmi i wkrótce spomiędzy kamieni wypłynął strumień. Maryja Dziewica miała też powiedzieć dziewczynce, że w miejscu ,,cudu" powinna zostać wzniesiona kaplica. 

Drugie najsłynniejsze Objawienie Matki Bożej wydarzyło się w Fatimie w 1917 roku. Troje dzieci zauważyło nad polem - świetlistą kobiecą postać zawieszoną w powietrzu. Zjawa powiedziała im, że przybywa z nieba i że będzie się pojawiała trzynastego dnia każdego miesiąca. W październiku na miejscu cudu zjawiło się około 70 tysięcy osób. Wiele z nich potwierdziło potem, że widziało Objawienie na własne oczy. 

Jednym z rzekomych cudów, który długo nie znajdował wytłumaczenia, była zagadka ampułki z krwią świętego Januarego, przechowywanej w Neapolu. Według strażników relikwi, krew znajduje się w ampułce od 600 lat. Ampułka jest co roku eksponowana przez kapłanów podczas uroczystej mszy, a następnie przekazywana z rąk do rąk wśród wszystkich zgromadzonych. Na początku jej zawartość ma postać ciemnobrązowego żelu, jednak mniej więcej po godzinie obrzędu zamienia się w czerwoną ciecz, przypominającą świeżą krew. W 1902 roku ampułka została zbadana przez naukowców. Okazało się, że rzeczywiście w niej znajduje się krew, ale zmieszna jest z jakąś inną substancją, która dawała owy efekt. Cud okazał się zwykłym kłamstwem. 

Z naukowego punktu widzenia jeśli ktoś bardzo chce uwierzyć, że właśnie widział cud, albo jeśli przeżył silny wstrząs emocjonalny, jego rozum może zacząć szwankować. Czy jednak zaburzenia percepcji i wynikająca z nich błędna ocena sytuacji przez jedną osobę może wywołać podobne stany u innych ? Jeżeli są podatni na sugestię odpowiedź brzmi twierdząco. Tym bardziej jeśli wszyscy głęboko wierzą, że cuda się zdarzają. Na tej podstawie badacze doszli do wniosku, że pierwotną przyczyną rzekomych cudów są po prostu złudzenia optyczne. 

Spotykane w wielu regionach świata cudowne figury tzw. płaczącej Madonny w wielu przypadkach okazały się zwykłymi oszustwami. We wnętrzu posągów umieszcza się bowiem pompy, które do porowatego materiału zasysają krew, często autentyczną. Następnie w odpowiednich miejscach, najczęściej pod oczami, zdrapuje się wierzchnią, nieprzepuszczalną warstwę emalii, dzięki czemu w odpowiednich warunkach z nasyconego cieczą posągu wypływają krwawe łzy. 

W 1951r. ekshumikowano ciało jednego z trójki dzieci, którym 34 lata wcześniej w Fatimie objawiła się Matka Boża. Ku zdumieniu osób obecnych przy ekshumacji, ciało było doskonale zachowane, zupełnie jakby została zabalsamowana. Zjawisko samoistnej mumifikacji zwłok, chociaż niezwykle rzadkie, zostało jednak naukowo potwierdzone. Na mechanizm tego procesu naprowadził uczonych owocowy zapach dobywający się ze zwłok. Wiadomo, że religijni fanatycy często żyli bardzo skromnie i wręcz się głodzili, w związku z czym byli prawie pozbawieni tkanki tłuszczowej. Bakterie zaś najpierw rozkładają właśnie tłuszcz, a dopiero potem białka. Bakterie zaczynają zwykle od wnętrza ciała i przemieszczają się stopniowo na zewnątrz. Jeżeli jednak ktoś za życia był niedożywiony, bakterie nie znajdują odpowiedniej ilości pożywki i wiele z nich szybko ginie. W tym samym czasie skóra wysycha i twardnieje, a zatem pozostałe przy życiu bakterie nie mogą się już przez nią przebić. 

                                   

      Płaczące figury to często oszustwa                Zdjęcie z ekshumacji zwłok

Patrz też: Królowa Niebios